Solna: tu błyszczał Pele, a Polacy zbierali baty [WIDEO]

Pele zdobył tu słynnego gola w finale mundialu, 20 lat temu odbył się mecz otwarcia Euro, a reprezentacji Polski nigdy nie udało się wygrać. Stadion Rasunda za rok przestanie istnieć, więc czwartkowy bój Lecha Poznań z AIK Solna może być historyczny.
Solna, gdzie w czwartek Lech Poznań zmierzy się z AIK, administracyjnie nie należy, jak sądzi wielu, do Sztokholmu. To miasto, a zarazem gmina na północny-zachód od stolicy (ok. 7 minut jazdy kolejką z centrum), którą zamieszkuje 68 tys. osób. Żyją dostatnio i spokojnie, otoczeni lasami, a ich dumą jest stadion narodowy Rasunda.

Solna ma jednych z bardziej żywiołowych fanów w całym kraju, ale ci mniej majętni, mogą poskąpić koron na obejrzenie poznaniaków i ostrzyć zęby na mecz, który odbędzie się na stadionie Rasunda za dwa tygodnie. Szwedzi będą gościli Brazylijczyków i spróbują odegrać się za porażkę w finale mistrzostw świata w 1958 roku. W finale rozegranym właśnie na Rasundzie, na której w czwartek zagra Kolejorz. Tamten mecz sprzed 64 lat, zakończony zwycięstwem Brazylii 5:2, na tronie króla futbolu posadził zaledwie 17-letniego młodziana. Edson Arantes de Nascimento czyli Pele, na mundialu zdobył sześć goli, z czego dwa w decydującym meczu. A jedno z tych trafień, przy którym Brazylijczyk ośmieszył szwedzkiego obrońcę przerzucając nad nim piłkę, należy do najsłynniejszych goli w historii futbolu.



Drugi wielki szwedzki turniej, Euro 1992, był ostatnim na kontynencie z udziałem tylko ośmiu reprezentacji. Rasunda była areną czterech spotkań Szwedów. W meczu otwarcia remis dla Francji uratował Jean-Pierre Papin. Spotkanie to odbyło się 10 czerwca, dokładnie 20 lat przed pierwszym spotkaniem Euro 2012 w Poznaniu. Duńczyków i Anglików gospodarze pokonali dzięki strzałom Thomasa Brolina. W półfinale też zdobył on bramkę, ale Niemcy byli za mocni.



Reprezentacja Polski na mistrzostwach świata w RFN w 1974 roku pokonała Szwedów, ale na ich terenie nie udało jej się to ani razu. Remisy polsko-szwedzkie na Rasundzie były tylko dwa (i to towarzyskie), pogromów rywale zadali nam aż sześć. Najwyższa porażka to 0:5 w meczu kontrolnym w maju 1992 r., ale dużo boleśniejsze były przegrane w meczach o punkty. W 1989 roku Polacy dali sobie wyrwać remis tuż przed końcem spotkania. Dziesięć lat później punkt dałby drużynie Janusza Wójcika grę w barażach o Euro 2000. Skończyło się 0:2.





Rasunda, która w 1998 r. gościła przedostatni w dziejach finał Pucharu Zdobywców Pucharów (londyńska Chelsea pokonała VfB Stuttgart), za rok sama przejdzie do historii. Szwedzi zburzą 75-letni obiekt, bo niedaleko budują nowy narodowy stadion - Arenę Przyjaciół na 53 tys. widzów (podczas meczów) i 67 tys. (podczas koncertów). Czwartkowe spotkanie (początek o godz. 19) może być ostatnim meczem europejskich pucharów na Rasundzie. Stanie się tak, jeśli Kolejorz wyeliminuje AIK, a ten nie awansuje do kolejnej edycji międzynarodowych rozgrywek.