Sport.pl

Słone ceny w Solnie, czyli w czym możemy konkurować ze Szwedami

Lech Poznań przybędzie w środę ze zgrupowania w Bawarii do Sztokholmu. Swego czwartkowego meczu w europejskich pucharach nie rozegra jednak w stolicy Szwecji, ale w małej miejscowości Solna.
Solna nie jest częścią Sztokholmu, chociaż leży bardzo blisko stolicy Szwecji. Można tu dojechać ze sztokholmskiego dworca centralnego w 15 minut, choć każda taka przejażdżka to 18 zł. Tak, w Szwecji jest drogo, a i w Solnie trzeba płacić słono za wszystko. Biegunowo odległe od azjatyckich (na czele z autobusem do Tałdykorganu, który wytrząsł lechitów) są szwedzkie warunki do życia. Mieszkańcy prawie odzwyczaili się od płacenia banknotami, normą są transakcje bezgotówkowe - kartą. A do płacenia jest sporo, bo cena za wysokie standardy bywa horrendalna.

Solna kojarzy nam się z solą, ale jej nazwa pochodzi od słońca. Dlatego nie należy tej nazwy odmieniać tak jak polskiego przymiotnika "solna" (np. żupa solna), ale jak rzeczownik rodzaju żeńskiego. W Solnie zatem (nie Solnej) mieszka 70 tysięcy ludzi. To mała miejscowość, ale to tu znajdują się siedziby wielkich szwedzkich koncernów takich jak SAS czy Skanska.

Niegdyś były trener Lecha Poznań, Austriak Adi Pinter stosował w pracy z zespołem pomoc energii drzew. Kazał piłkarzom wychodzić z autobusu w lesie i przytulać się do kory, by ją pozyskać. W Solnie nie byłoby z tym problemu, bo miasto otacza ich sporo zieleni. Wokół Solny i w samym mieście rośnie sporo lasów i parków. Ulriksdal czy Karlberg to pałace w zieleni, otaczają je ogrody chiński i tureckie.

To przypomina, iż poprzednie rundy europejskich pucharów Lech Poznań grał daleko w Azji, pod chińską granicą i na Kaukazie. Tym razem po raz pierwszy losowanie zaniosło go na Zachód - do najbardziej rozwiniętej części Europy, gdzie życie jest pełne udogodnień. Picie i bilety podają automaty, komunikaty podawane są w języku angielskim, a nawet publiczne toalety nie są brudne. Szwecja z pewnością należy do najbardziej rozwiniętych państw europejskich i chyba jedynym, co nie przystaje do cywilizacji Zachodu jest wciąż ... tutejsza liga piłkarska. Szwedzkie kluby rzadko odnoszą sukcesy w pucharach, rzadko przechodzą kilka rund i sporadycznie kwalifikują się do faz grupowych rozgrywek.

Pod względem siły reprezentacji Polska zapewne miałaby kłopoty, by konkurować ze Szwecją - na samym stadionie Rasunda, na którym w czwartek Kolejorz zagra z AIK Solna, biało-czerwoni ponieśli ze Szwedami sześć porażek i tylko dwa razy zremisowała. Jeśli jednak chodzi o rywalizację klubową, tu sprawa jest otwarta...

Lech Poznań wyeliminował dwa kluby z Azji, czas na klub zachodnioeuropejski. Początek spotkania czwartek o godz. 19.

POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

Więcej o: