Sport.pl

Trener Lecha Poznań Mariusz Rumak: To Chazar ma reagować na to, co my zrobimy

- Planem jest zwycięstwo, nie będziemy grali na 0:0. Jeśli będzie trzeba strzelić trzy czy cztery gole, to do tego będziemy dążyli, ale myślę, że nie będzie to potrzebne - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak przed rewanżowym spotkaniem z azerskim Chazarem Lenkoran.
Na przedmeczowej konferencji prasowej Mariusz Rumak mówił...

O pierwszym spotkaniu: Nie udało nam się zrealizować, by nie stracić gola po stałym fragmencie gry. A straciliśmy już w 3. minucie. Chcieliśmy się w ogóle od stałych fragmentów uchronić. Czy mieliśmy kontrolę nad meczem? Nie do końca, ale w dużej mierze. Trener przeciwników zmienił system gry po przerwie, wprowadził drugiego napastnika. Nastąpiło dziesięć minut, w których nie wszystko było u nas ok, ale potem wszedł Ivan Djurdjević. Jesteśmy w okresie przygotowawczym budujemy formę fizyczną, ale i przygotowanie taktyczne. Nie do końca byliśmy gotowi na zmianę systemu, pewnych automatyzmów jeszcze nie było. Skłamałbym, jeśli bym powiedział, że cały czas kontrolowaliśmy spotkanie. W rewanżu chciałbym, by to Chazar reagował na to, co my zrobimy. Chcę, byśmy mieli inicjatywę. Sudio Tounkara, który grał na prawej stronie, dzięki dobrze wyszkolonej lewej nodze uciekał nam do środka. Trzeba go zamknąć tak, by schodził do linii.

O roli faworyta i pewnych siebie Azerach: Mam nadzieję, że to będzie atrakcyjny mecz, że oba zespoły pokażą swoją klasę. Z wypowiedzi trenera czy zawodników wynika, że wydaje im się, że nie jesteśmy tak groźny, jak im się wydawało. Ok, być może ja się pomyliłem w swojej ocenie. My znamy swoją wartość, znamy swoje mocne i słabe strony. Nie dzielę meczów, na te, w których jesteśmy faworytem albo pretendentem.

O tym, że Karabach Agdam pokonał Wisłę Kraków, a Inter Baku był bliski wyeliminowania Lecha: Uważam, że azerskie kluby stają się coraz lepsze, co widać na przykładzie naszego przeciwnika, z którym Lech już grał cztery lata temu. Lecha jeszcze żaden klub z Azerbejdżanu nie wyeliminował. Inter prawie wygrał? Nie można prawie wygrać, czyli przegrał. Nie można być prawie w ciąży.

Więcej o: