Sport.pl

Piotr Reiss: Najczęściej mówiliśmy na niego ''Hela''

Z pytaniem, ile ligowych bramek strzelił dla Lecha Poznań Piotr Reiss znakomity przed laty piłkarz Kolejorza Waldemar Kryger nie miał problemu. Podobnie jak Piotr Reiss z odpowiedzią na pytanie, jaki był boiskowy pseudonim Waldemara Krygera. - Najczęściej mówiliśmy na niego ?Hela? - odrzekł jak to on, z uśmiechem.
Piotr Reiss i Waldemar Kryger spotkali się w kibicami Kolejorza w sklepie firmowym Lecha Poznań przy okazji promocji wydanej na 90-lecie klubu książki "Najsłynniejsze mecze Lecha Poznań".

- 3:0 z Legią Warszawa w 1998 roku to był fajny mecz, ale kto wie czy nie lepszy był ten pierwszy mecz finałowy Pucharu Polski z 2004 roku, gdy wygraliśmy z Legią na Bułgarskiej 2:0 - mówił Piotr Reiss, który rozdawał autografy i wspominał, jak to najpierw w europejskich pucharach zadebiutował w barwach Herthy BSC Berlin, a dopiero potem Lecha. - W barwach Herthy strzeliłem gola Amice Wronki - stwierdził.

Waldemar Kryger wspominał, jak nagły atak wyrostka robaczkowego wyeliminował go z meczu z Panathinaikosem Ateny w 1990 roku - pamiętnym, bo wygranym przez Kolejorza aż 3:0. - To była nagła sprawa. Nawet moja rodzina dowiedziała się, że jestem w szpitalu dopiero z transmisji telewizyjnej - mówił zawodnik, który do Lecha Poznań rozegrał aż 17 sezonów, począwszy od 1988 roku.

- Trafiłem jednak na Bułgarską już w 1985 roku z Patrii Buk - zaznaczył.

- Można głośniej? Skąd? - dopytywali kibice.

- Z Patrii Buk - zawołał Waldemar Kryger. - Buk. To 30 km od Poznania.

Zawodnik dodał, że choć chętnie stawia się na wszelkie spotkania wspominkowe czy mecze oldbojów, sam z futbolem nie ma już nic wspólnego. - Grywam czasami na osiedlu. Na co dzień jestem jednak hotelarzem - powiedział piłkarz, który w Lechu rozegrał ponad 300. spotkań. Piotr Reiss zresztą też.

- Pamiętacie mój trzysetny występ? - pytał kibiców. - Z Legią w Warszawie. Trener Smuda wpuścił mnie wtedy na ostatnie dwie minuty. Ale byłem zły!

Zgromadzeni licznie w sklepie Lecha kibice mogli wygrać książkę "Najsłynniejsze mecze Lecha Poznań", o ile odpowiedzieli na pytania konkursowe. Z pytaniami, kto strzelił gole w meczu z Manchesterem City na Bułgarskiej, ile razy Lech był mistrzem Polski, którzy z lechitów byli królami strzelców ekstraklasy oraz z kim Lech rozegrał swój pierwszy mecz w europejskich pucharach, nie mieli problemu.

- Grałem w tym klubie - mówił Piotr Reiss, gdy padła prawidłowa odpowiedź: MSV Duisburg.

On sam nie miał problemów z odpowiedzią na pytanie o swojego kolegę - jaki pseudonim boiskowy nosił Waldemar Kryger.

- Najczęściej mówiliśmy na niego "Hela" - stwierdził z uśmiechem.

Waldemar Kryger musiał strzelać, by stwierdzić, ile ligowych bramek zdobył z kolei Piotr Reiss. Trafił jednak dokładnie.

Więcej o:
Komentarze (3)
Piotr Reiss: Najczęściej mówiliśmy na niego ''Hela''
Zaloguj się
  • ttoorroo05

    Oceniono 3 razy -3

    Najfajniejszy mecz to byl ten kupiony,pelny luz i komfort,bo punkty byly juz przed rozgrywka.(A jest o tym w ksiazce?)

  • czyli.kon.karne

    Oceniono 8 razy -4

    reksiu, co tam słychać we wrocławskiej prokuraturze?

    =====================
    psoć się, nicponiuuuuuuu!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX