Sport.pl

Chazar Lenkoran groźny na skrzydłach. I to obu

Prawoskrzydłowy Sadio Tounkara był najlepszym piłkarzem Chazara Lenkoran w jego meczu z Lechem Poznań w Azerbejdżanie. Wygląda na to, że to także na niego, a nie tylko na biegającego po lewej stronie boiska Adriana Pita, będzie musiał szykować zasieki trener Lecha Poznań Mariusz Rumak.
Sztab szkoleniowy Lecha Poznań przed rywalizacją z Chazarem obejrzał dwa jego mecze z Kalju Nomme Tallin w I rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej. Na drugie z tych spotkań, do Tallina, trener Mariusz Rumak wysłał nawet swojego człowieka, analityka Lecha Poznań Jacka Terpiłowskiego. - To pokazuje, że rywalizację z Azerami traktujemy bardzo poważnie - mówi szkoleniowiec Kolejorza.

Materiał z tych dwóch meczów dał trenerowi Rumakowi przede wszystkim wiedzę o nieprzeciętnych umiejętnościach Rumuna Adriana Pita. Gracz z przeszłością w AS Roma (mecze, które w niej zagrał, można jednak zliczyć na palcach jednej ręki) przez większość kariery był defensywnym pomocnikiem, ale w Chazarze uznano, że szkoda marnować jego potencjał na tej pozycji i przekwalifikowano go na lewego pomocnika. Posturą nie przypomina skrzydłowego, jak na zawodnika grającego z boku pomocy jest dość wysoki i zwalisty. To nie szybkość jest jego atutem. - Wiedzieliśmy doskonale, że wyśmienicie dośrodkowuje, i to zarówno w pełnym biegu, jak i ze stojącej piłki - mówił po meczu w Lenkoranie obrońca Lecha Hubert Wołąkiewicz. Jedno z takich dośrodkowań skończyło się golem dla Chazara.

Konieczność powstrzymania Pita spowodowała, że na ławce rezerwowych mecz z Azerami rozpoczął Gergo Lovrencsics. Węgier jest zawodnikiem typowo ofensywnym, w klubie Lombard Papa grywał nawet jako jedyny napastnik. Jego umiejętności gry w obronie pozostawiają wiele do życzenia. Trener Rumak uznał, że bardziej na tej pozycji przyda mu się zaprawiony w bojach w defensywie Mateusz Możdżeń.

O ile Pit siał spustoszenie głównie swoimi dośrodkowaniami z rzutów wolnych (w rewanżu lechici musza ustrzegać się fauli w miejscach, skąd piłkę może wrzucić Rumun), o tyle po drugiej stronie boiska Saidi Toukara raz po raz przecinał obronę Lecha błyskotliwymi rajdami. To właśnie 20-letni Malijczyk był odkryciem meczu w Lenkoranie i zawodnikiem, na którego teraz trzeba szykować specjalne zasieki. Może to oznaczać, że na lewym skrzydle Lecha nie będzie w czwartek grał Aleksandar Tonew, ale bardziej defensywnie zorientowany Jakub Wilk.

O Adrianie Picie przed rywalizacją z Chazarem wiadomo było sporo. O Sadio Tounkarze - znacznie mniej. Malijczyk ma 20 lat, dopiero tego lata wyjechał z ojczyzny, gdzie grał w klubie FC Jeanne D'Arc Bamako. Jego pierwszym zagranicznym klubem jest Chazar. I pewnie nie ostatnim - jeśli Tounkara będzie grał tak, jak w pierwszym meczu z Lechem, szybko zwróci na siebie uwagę lepszych klubów, niż wicemistrz Azerbejdżanu.

Mecz Lecha Poznań z Chazarem Lenkoran rozpocznie się w czwartek o godz. 20 na poznańskim Stadionie Miejskim. W pierwszym spotkaniu padł remis 1:1.

Więcej o:
Komentarze (4)
Chazar Lenkoran groźny na skrzydłach. I to obu
Zaloguj się
  • arek999mak

    Oceniono 4 razy 4

    kilka lat temu nie było by gadania że oni mają dobre skrzydła tylko rozmowa ile powinniśmy im dokopać a teraz obawiamy się skrzydeł jakiś Azerów ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX