Lech Poznań pobije rekord? Ponad połowa kuli ziemskiej

Jeżeli Lechowi Poznań przyjdzie w trzeciej rundzie zmierzyć się z Islandczykami z FH Hafnarfjordör, wtedy pobije wszelkie rekordy. Doda bowiem kolejne pięć tysięcy kilometrów do swojego licznika odległości, który bije mu od początku gry w tegorocznych pucharach.
Żeby tak się stało, Lech Poznań musi w rewanżowym meczu wyeliminować azerski Chazar Lenkoran, a Islandczycy z FH Hafnarfjordör - obronić korzystny remis 1:1, jaki wywieźli z pierwszego meczu ze Szwedami z AIK Solna na stadionie Rasunda. Wtedy 2 sierpnia Kolejorz zagra na Islandii, 2300 kilometrów od Poznania.

- Już pokonaliśmy w europejskich pucharach 20 tysięcy kilometrów - mówi trener poznaniaków Mariusz Rumak, który z opcji gry ze Skandynawami się cieszy , bo po wycieczkach pod chińską granicę do Tałdykorganu teraz to dla lechitów "blisko".

To jednak i tak prawie pięć tysięcy kilometrów tam i z powrotem. A Hafnarfjordör leży od Tałdykorganu w odległości 8 tysięcy kilometrów! Nigdy dotąd polski klub w jednej edycji pucharowej nie podróżował na takie odległości.

Po dodaniu potencjalnej wyprawy na Islandię do już odbytych podróży do Kazachstanu i Azerbejdżanu okaże się, że Lech Poznań przebył już 25 tysięcy kilometrów między północnym Atlantykiem a Chinami. To znaczy - w walce o fazę grupową Ligi Europejskiej przebył ponad połowę kuli ziemskiej...

POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

Ropa, kawior i herbaciane pola - czyli czego nie wiecie o Azerbejdżanie