Jasmin Burić: Mogłem lepiej zachować się przy golu

- Mieliśmy pechowy początek meczu, trzecia czy czwarta minuta i od razu stracona brama... Piłka uderzona z rzutu wolnego leciała długo, trochę zmieniłem kierunek wyjścia do niej, no i się z nią minąłem - mówił bramkarz Lecha Poznań Jasmin Burić po zremisowanym 1:1 meczu z Chazarem Lenkoran w kwalifikacjach do Ligi Europejskiej.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!

- Dobrze wiem, że mogłem dużo lepiej zareagować przy tej akcji, część winy za gola na pewno muszę wziąć na siebie. Chciałem odbić piłkę na rzut rożny, ale tylko ją musnąłem wprost pod nogi przeciwnika - kajał się Burić, który nie zagrał w Lenkoranie dobrego meczu. - Całe szczęście, że po straconej bramce zaczęliśmy grać dobrze. Jestem nawet trochę zaskoczony tym, że tak szybko wróciliśmy do dobrej gry, którą przecież umiemy grać - dodał.

Bramkarz Lecha doceniał fakt, że w porze meczu nieco się ochłodziło i spadł deszcz. - Ciężko się gra po dziesięciu godzinach podróży, ciężko się gra gdy jest gorąco i duszno. Na treningu przed meczem duchota była straszna, ale na szczęście już w czasie meczu nie było źle - mówił Burić.

Ropa, kawior i herbaciane pola - czyli czego nie wiecie o Azerbejdżanie