Sport.pl

Tak to szło, czyli o co poprosiło Żetysu Tałdykorgan przed meczem z Lechem Poznań

Nietypową prośbę mieli do delegata UEFA przedstawiciele kazachskiego klubu Żetysu Tałdykorgan przed czwartkowym meczem Ligi Europejskiej z Lechem Poznań. Relacja na żywo od godz. 14. na Sport.pl.
Delegat Patrick Wattebled pochodzi z Francji. W czwartek rano czasu miejscowego miał w Tałdykorganie odprawę z zespołem Żetysu oraz z Lechem Poznań, reprezentowanym przez kierownika ds. organizacji Radosława Sołtysa. Do uzgodnienia były tradycyjne szczegóły dotyczące organizacji meczu. Przedstawiciel kazachskiego klubu miał jednak nietypową prośbę.

- Czy jest możliwe, abyśmy na mecz wyszli przy dźwiękach marszu? - spytał.

Francuski delegat UEFA był zaskoczony, ale nie widział przeszkód. Zapytał jedynie, czy nie jest to marsz wiążacy się ze sprawami politycznymi, gdyż politycznych manifestacji UEFA zabrania. Kazachowie zapewnili, że nie. To tradycyjny marsz, który gra się w postradzieckich republikach przed meczami. - To idzie mniej więcej tak - kierownik Żetysu wstał i taktując oraz nucąc, zademonstrował marsz.

- W takim razie zagrajcie ten marsz - zgodził się Patrick Wattebled. Po czym po kilku minutach zwrócił się z uśmiechem do kierownika kazachskiej drużyny: - Przepraszam, czy mógłby pan jeszcze raz zademonstrować, jak to szło? Kazachstan to nie Borat! Czego nie wiecie o tym kraju?


Więcej o: