Sport.pl

Kazachski sposób na korupcję w piłce? Zmniejszyć ligę!

- Mieliśmy taki sam problem z korupcją w piłce nożnej jak Polska, ale udało się ją wytępić. Dziś nasz futbol jest czysty, co widać w rozgrywkach europejskich. A jedną z przyczyn było zmniejszenie ligi - mówią w Żetysu Tałdykorgan, z którym Lech Poznań zagra mecz w Lidze Europejskiej w czwartek o godz. 14 czasu polskiego.
Dziś kazachskie kluby nie są już chłopcami do bicia w europejskich rozgrywkach. - Bliski jest już dzień, gdy zaczniemy odnosić sukcesy. Któregoś dnia jeden z naszych zespołów awansuje nawet do rozgrywek grupowych Ligi Europejskiej - przepowiadają Kazachowie. Kibice i piłkarze Lecha Poznań liczą na to, że nie będzie to ten dzień, w którym Lech Poznań broni w dalekim Tałdykorganie dwubramkowej zaliczki z Polski.

Polski futbol jest tu dobrze znany, Kazachowie kojarzą nie tylko nazwiska Bońka czy Laty, ale i Ebiego Smolarka czy Roberta Lewandowskiego. Wyeliminowanie Jagiellonii Białystok przez Irtysz Pawłodar w niedawnych rozgrywkach uznawane jest tu za jedno z większych osiągnięć futbolu Kazachstanu i znak, że piłka w tym kraju rozwija się w dobrym kierunku.

- Przeniesienie futbolu ze strefy azjatyckiej do Europy było naszym najlepszym posunięciem, na jakie wpadliśmy - nie kryje Jurij Pak, rzecznik prasowy Żetysu. - To widać chociażby po naszych stadionach. Wszystkie są odnowione albo w trakcie budowy czy renowacji, jak w Szymkencie. Kiedy graliśmy w Azji, nie tylko konkurencja byłą słaba i nieciekawa, ale nie trzeba się było stosować właściwie do żadnych norm. W porównaniu z Azją przepisy UEFA są drakońskie. Żeby się do nich dostosować, trzeba było rozwinąć infrastrukturę sportową w Kazachstanie, a to jest akurat bardzo dobre, choć niekiedy wydaje się zbyteczne. Są np. w Kazachstanie miasta, w których deszcz pada dwa razy w roku, ale i one muszą mieć dach na stadionie. Przynajmniej daje cień. Żeby nie ustępować Europie, trzeba było wymienić ławki na krzesełka, zainstalować wszędzie oświetlenie, stworzyć drużyny młodzieżowe, przebudować całe kluby. To nas szybko rozwija i efekty widać w rozgrywkach międzynarodowych.

Kazachstan jest piłkarsko coraz silniejszy także dlatego, że zerwał z trawiącą stepowy futbol korupcją. - Plaga była ogromna, tak jak w Polsce, jeszcze dziesięć lat temu - słychać w Tałdykorganie. Jedną z metod walki z korupcją w kazachskim futbolu było zmniejszenie ligi. - Teraz sprzedanie meczu się zwyczajnie nie kalkuluje, gdyż strata punktów od razu spycha cię w dół tabeli. Zniknęły tzw. drużyny środka tabeli, gotowe kupczyć swoją pozycją - mówią Kazachowie.

W ekstraklasie gra 14 zespołów. Czwartkowy rywal Kolejorza, Żetysu Tałdykorgan zajmuje przedostatnie miejsce po przegraniu poniedziałkowego meczu z Szachtiorem Karaganda 1:5. Tałdykorganie mieli wtedy jet laga po powrocie z Polski i brak zgody Szachtiora na odwołanie meczu uznano tu za postawę nie fair. Takiej postawy od pewnego czasu w Kazachstanie się nie lubi.

Więcej o: