Manuel Arboleda - kosmicznie drogi rezerwowy

PRZEGLĄD PRASY. Manuel Arboleda rozpoczął sezon na ławce rezerwowych Lecha Poznań. Przegląd Sportowy zastanawia się, czy jest w stanie się z niej podnieść.
W czwartkowym meczu Lecha z Żetysu Tałdykorgan na środku obrony grali Hubert Wołąkiewicz i Marcin Kamiński. - Jestem zadowolony z gry tej pary. Zaprezentowali się bardzo poprawnie i nie mam do nich większych zastrzeżeń - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak, po czym dodaje: - Nie można stwierdzić, że Manuel przegrał rywalizację i nie będzie grał. Możliwe, że w następnym meczu to on właśnie wystąpi. Na każde spotkanie potrzebuję dwóch stoperów, ale muszę też mieć jakiś wybór. O miejsce rywalizuje cały czas wymieniona trójka zawodników.

Przegląd Sportowy przypomina, że Arboleda zarabia w Poznaniu najwięcej w całej ekstraklasie - aż 420 tys. euro rocznie. Pozbycie się gracza, który nie jest niezbędny, a ma jeszcze dwuletni kontrakt, oznaczałoby oszczędności rzędu 850 tys. euro. Trudno jednak spodziewać się, by ktoś chciał zaproponować Arboledzie równie kosmiczne wynagrodzenie - zwłaszcza, że Kolumbijczyk nie jest w olśniewającej formie. - Jeśli pojawiłaby się oferta dla niego, to oczywiście poważnie byśmy ją rozważyli - mówi jednak trener Rumak.

Więcej - tutaj.