Lech Poznań: Jeszcze sparing za Rudniewa. HSV: Zgoda

W ramach rozliczenia transferu Łotysza Artjoma Rudniewa do niemieckiego klubu Hamburger SV poznański Lech zastrzegł sobie prawo zagrania sparingu z hamburczykami
Taka klauzula znalazła się także w umowie z Borussią Dortmund przy okazji transferu Roberta Lewandowskiego w 2010 roku. Do sparingu rzeczywiście doszło - rok temu mistrz Niemiec przyjechał na mecz z Kolejorzem i zremisował z nim na Bułgarskiej 0:0. Mecz cieszył się sporym zainteresowaniem widzów.

POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Tym razem Lech Poznań, sprzedając Artjoma Rudniewa do Hamburgera SV za 3,5 mln euro, zastrzegł sobie również prawo do sparingu na Bułgarskiej. - Niemcy przyjęli ten warunek i zgodzili się na wpisanie tej klauzuli do umowy - mówi wiceprezes klubu z Poznania Arkadiusz Kasprzak.

Lech Poznań będzie miał wtedy pierwsza okazję zagrać przeciw Artjomowi Rudniewowi. Będzie to także pierwszy mecz przeciw Hamburgerowi SV - klubowi, w barwach którego grało wielu Polaków, w tym gwiazda Lecha z lat 80. Mirosław Okoński. Wtedy także Lech zastrzegł sobie prawo sparingu z Niemcami, ale nigdy do niego doszło. - Mogę zatem zapewnić, że wyegzekwujemy zapis i do meczu z HSV dojdzie, ale nie wiemy jeszcze kiedy. Najprawdopodobniej w przyszłym roku - mówi wiceprezes Kasprzak.

W europejskich pucharach Kolejorz i HSV nigdy na siebie nie wpadli. Nie wpadną też i w tym sezonie - hamburczycy bowiem w nich nie grają.

Czy taki sparing to atrakcja dla kibiców?
Więcej o: