Semir Stilić już nie zagra w Lechu? "Nie ma ludzi niezastąpionych"

- Nie wykluczam że Semir Stilić wróci do składu, gdy będziemy grali innym ustawieniem. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych - mówi trener Lecha Poznań Mariusz Rumak pytany o powody, dla których po raz kolejny zrezygnował z wystawienia na boisko bośniackiego pomocnika poznańskiego klubu.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Semir Stilić drugi raz z rzędu nie znalazł się w meczowej kadrze Lecha Poznań. W meczu ze Śląskiem Wrocław usiadł na trybunach, choć był zdrowy. Ze środowego spotkania z Górnikiem Zabrze - oficjalnie - wykluczyła go kontuzja. Kontrakt Bośniaka w Lechu wygasa z końcem sezonu, piłkarz już zapowiedział władzom klubu i trenerowi Mariuszowi Rumakowi, że nie jest zainteresowany jego przedłużeniem.

Trener Rumak po meczu z Górnikiem zaznaczał, by sprawy kontraktu Stilicia nie wiązać z jego nieobecnością na boisku. - Dwa razy graliśmy dwójką napastników i dwa razy wygraliśmy. Przy tym systemie nie ma za bardzo miejsca na boisku dla Semira Stilicia. Nie jednak tak, że nie gra, bo chce odejść z Lecha. Piłkarzy, którym kończą się latem kontrakty, a mimo to grają, jest więcej, choćby Marcin Kikut czy Bartek Ślusarski. Semir nie zagrał z Górnikiem, bo ma lekką kontuzję. Nie wykluczam jednak, że wróci do składu, gdy będziemy grali innym ustawieniem. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych. Lech Poznań poradzi sobie bez Semira Stilicia, tak jak poradzi sobie bez każdego innego piłkarza. Poradzi sobie też beze mnie - mówił szkoleniowiec poznańskiego klubu.

Jedynego gola w meczu z zabrzanami strzelił Rafał Murawski, który też ostatnio mecze rozpoczynał na ławce rezerwowych. - Semir ma swój niepowtarzalny styl, zawsze dużo wnosił do zespołu, potrafił rzucić piłkę otwierającą drogę do bramki. Na pewno nam go brakuje. Kto wie, może wróci do składu. Na razie leczy kontuzję i liczymy na to, że nam pomoże - skomentował pomocnik Lecha i reprezentacji Polski.