Mirosław Okoński: Niech Lech nie robi kolejnego błędu!

- Sprzedaż Artjoma Rudniewa oznaczałaby jasny sygnał ze strony Lecha Poznań, że klub idzie w dół. Poza tym Hamburger SV to nie jest dziś taka drużyna, jak w latach 80., gdy ja w niej grałem. Odradzam więc ten transfer, kategorycznie odradzam - mówi Mirosław Okoński, gwiazda Lecha Poznań i ... Hamburgera SV
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

O sprzedaniu Artjoma Rudniewa do klubu Hamburger SV informuje dziś niemiecka prasa , a informacje przedrukowuje też polska.Lech Poznań twierdzi, że Niemcy się mylą i że Łotysz bynajmniej nie wzmocni w czerwcu HSV .

Mirosław Okoński - bodaj największa legenda w dziejach Kolejorza - odszedł z Poznania właśnie do klubu w Hamburga w połowie 1986 roku. - Wtedy jednak HSV był topowym klubem niemieckim. Zdobywał mistrzostwo, puchar kraju. Miał wreszcie znakomitego trenera Ernsta Happela, u którego praca oznaczała momentalny rozwój - mówi "Okoń". - Osoba trenera jest bardzo ważna, a dziś... HSV zmienia trenerów, nie mają nikogo tego formatu jak niegdyś pan Happel [dziś prowadzi ich Thorsten Fink - przyp. red.]. Hamburger SV nie jest tej klasy drużyną, co za moich czasów. Jest w bardzo ciężkiej sytuacji, zaraz może spaść z ligi i wtedy co? Rudniew będzie grał w 2. Bundeslidze? - zastanawia się gwiazda piłki z lat 70. i 80.

Zdaniem Mirosława Okońskiego, taki transfer byłby fatalnym sygnałem dla kibiców Kolejorza. - Lech dałby im do zrozumienia, że idzie raczej w dół, a nie w górę. A przecież jest przełamanie, Lech się obudził, jest wygrana ze Śląskiem Wrocław, a przed nami dwa mecze u siebie. Jeśli Lech wygra jutro z Gornikiem Zabrze, co daj Boże, a potem z Cracovią, to przecież wszystko jeszcze jest możliwe. Trzeba myśleć o kibicach, o sukcesach, a nie o kasie. Bo Lech musi wygrywać, a sama Młoda Ekstraklasa punktować mu nie będzie, nie bądźmy naiwni. Rutyna i umiejętności też są potrzebne - komentuje piłkarz, który w Hamburgerze SV grał w latach 1986-1988.

- Ja szedłem do czołowego klubu Niemiec i Artjom Rudniew też powinien iść do klubu topowego, ale jeszcze nie teraz - dodaje. - Lech nie powinien go na razie sprzedawać, bo on się jeszcze przyda. Niech nie robię kolejnego błędu, bo już jeden zrobili z Semirem Stiliciem. Naprawdę odradzam, bo ten transfer to mina, ale nie ja prowadzę ten klub. Zrobią, co uważają za stosowne - kończy.

Lech Poznań bez Artjoma Rudniewa: