Niemiecka prasa: Artjom Rudniew w HSV Hamburg!

Lech Poznań i HSV Hamburg doszły do porozumienia w sprawie transferu do klubu Bundesligi Artjoma Rudniewa - informuje "Hamburger Abendblatt". Doniesienia potwierdza też magazyn "Kicker", który tekst o transferze Łotysza stawia na czołówce swojego internetowego wydania.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Artjom Rudniew ma być w HSV następcą Mladena Petricia. 31-letniemu napastnikowi wygasa w czerwcu kontrakt i klub nie przedłuży tej umowy. Niemieccy dziennikarze podkreślają, że do transferu dojdzie tylko w sytuacji, gdy klub z Hamburga nie spadnie z Bundesligi, a po niedawnej porażce z 1:2 z VfL Wolfsburg znalazł się na barażowym, trzecim od końca miejscu w tabeli. Zdaniem niemieckich mediów Artjom Rudniew uzgodnił już warunki swojego kontraktu w Hamburgu. Transfer nie byłby zaskoczeniem, bo przedstawiciele HSV już jesienią 2011 roku przyjeżdżali do Polski, by obejrzeć występy łotweskiego snajpera Kolejorza.

Odejście Artjoma Rudniewa z Lecha Poznań już po tym sezonie zapowiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" prezes Kolejorza Karol Klimczak. Wyjaśnił, że klub zaproponował najlepszemu strzelcowi ekstraklasy nową umowę, ale ten ją odrzucił. Prezes Lecha potwierdził też, że Artjom Rudniew pójdzie śladem Roberta Lewandowskiego i Rafała Murawskiego, którzy swego czasu dostali od Lecha zgodę na transfer i zdecydowali się na odejście z klubu. "Warunkiem jest jednak otrzymanie oferty, która będzie satysfakcjonować zarówno nas, jak i zawodnika. Wiemy, że Artjom chce spróbować swoich sił w silniejszej lidze i szanujemy to" - mówi Karol Klimczak.

W połowie lutego serwis reviersport.de informował, że nazwisko Artjoma Rudniewa jest wysoko na liście życzeń mistrza Niemiec, Borussii Dortmund. W BVB Łotysz miałby zastąpić Lucasa Barriosa (ma trafić do klubu Evergrande Kanton!). Potem mówiło się o zainteresowaniu Artjomem Rudniewem ze strony Borussii Moenchengladbach. Obie Borussie, w przeciwieństwie do HSV, to w tej chwili czołowe kluby w Niemczech.

Niewiadomą jest wysokość sumy transferowej. Jeszcze pod koniec 2011 roku wydawało się, że Lech zgarnie fortunę za swojego najlepszego napastnika. Szanowany dziennik "La Gazzetta dello Sport" donosił, że Genoa jest gotowa wyłożyć za piłkarza 7 milionów euro. Tyle samo, podobno, gotów był zapłacić angielski Fulham. Byłby to absolutny rekord transferowy zawodnika z polskiej ligi. Artjom Rudniew miał jednak słaby początek tego roku. Do bramki trafił dopiero w niedzielnym meczu ze Śląskiem Wrocław i to z rzutu karnego. Spotkanie to rozpoczął zresztą na ławce rezerwowych - wylądował na niej po kiepskich występach i sześciu meczach, w których nie strzelił gola.

Mimo to dorobek Artjoma Rudniewa jest w tym sezonie imponujący - w 22 spotkaniach ligowych zdobył 19 goli, trzy kolejne dołożył w czterech występach Pucharu Polski. Jest zdecydowanym liderem klasyfikacji króla strzelców ekstraklasy. W sumie, w niespełna dwa sezony strzelił dla Lecha 30 ligowych bramek.

Artjom Rudniew w lutym: Ustaliłem z żoną, że zostaję

Złota jedenastka Kolejorza - zobacz drużynę 90-lecia [GALERIA]


Lech Poznań bez Artjoma Rudniewa: