Łukasz Madej ze Śląska Wrocław: Lech do przerwy nie istniał

- Nie ma mowy o naszym kryzysie, skoro gramy dobry mecz, a do przerwy Lech Poznań nie stworzył w meczu u siebie żadnej sytuacji - mówi Łukasz Madej, piłkarz wrocławskiego Śląska, w cześniej Lecha Poznań
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

- Gdyby Lech Poznań przegrał z nami 0:2, nie mógłby mieć pretensji - uważa Łukasz Madej, gracz Śląska Wrocław, który przed laty grał w Kolejorzu. Dziś trybuny stadionu przy Bułgarskiej nie sa mu przychylne. Madej twierdzi jednak, że Lech zajmuje szczególne miejsce w jego sercu. - Nie z każdym klubem zdobywa się Puchar Polski i Superpuchar - przypomina.

Jego ocena zwycięstwa Kolejorza jest jednak bardzo ostra. - Dziś wygrała drużyna słabsza - nie ma złudzeń Madej. - Chwała jej jednak za to, gdyż sztuką jest grać słabo i wygrać. Na nasza korzyść działa fakt, że konkurencji nie wygrywają, np. Legia Warszawa. Nie ma mowy o żadnym naszym kryzysie, skoro gramy dobry mecz i miażdżymy Lecha do przerwy. No... może nie miażdżymy, bo zmiażdżylibyśmy, gdybyśmy wygrywali 4:0, ale Lech do przerwy nie stworzył żadnej sytuacji, a grał w końcu u siebie. Frustracja lechitów więc narastała, grali coraz bardziej twardo i w końcu przyniosło to im efekt. gdyby jednak Piotrek Celeban nie uderzył tak niefortunnie, dalej by się z nami męczyli.

Łukasz Madej był piłkarzem poznańskiego Lecha w latach 2002-2004. Pochodzi z Łodzi, jest wychowankiem ŁKS. Grał także w Ruchu Chorzów, Górniku Łęczna i portugalskiej Academica Coimbra.

Czy Lech Poznań był na boisku lepszy od Śląska Wrocław: