Zmiany w Lechu Poznań. Ale jakie dokładnie?

Trener Lecha Poznań Mariusz Rumak twierdzi, że moment, w którym teraz znalazł się Kolejorz jest odpowiedni do tego, by zacząć budować drużynę według nowych zasad.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Zmiany w zespole trener Mariusz Rumak zapowiedział już po czwartkowym treningu zespołu . - Nadchodzi czas, by się zastanowić nad nowym projektem budowy zespołu i nad tym, na ile mogą w nim wziąć udział piłkarze, którzy chcą odejść - mówi teraz. - Mamy jeszcze dziewięć meczów ligowych do końca i kibice zasługują na to, żeby osiągnąć w nich wynik. Będziemy do niego dążyć, ale myślę już o Lechu jako projekcie całościowym, także w kontekście lata i nowego sezonu. Nie chciałbym bowiem doprowadzić do sytuacji, że to, jak ma wyglądać drużyna w nowym sezonie będzie się decydowało dopiero po ostatnim meczu tej rundy.

Po rewanżowym meczu Pucharu Polski w Krakowie trener poznańskiego Lecha zastanawiał się, czy nie należy już myśleć o budowie drużyny na nowy sezon. - W jakimś sensie ta budowa już się rozpoczęła - uściśla.

Pytany, czy to oznacza zapowiedź odmłodzenia kadry meczowej i wpuszczania do gry piłkarzy Młodej Ekstraklasy, odpowiada, że owszem. - Będą oni jednak grali nie dlatego, że są młodzi, ale że dlatego że na to zasługują poprzez prace na treningach. To jedyne kryterium, nie wiek - zastrzega jednak.

- Zmiany, które teraz zajdą w Lechu niekoniecznie muszą być personalne - mówi szkoleniowiec Kolejorza. - Moment, w którym obejmowałem zespół był specyficzny i wymagał innego działania niż moment, w którym znajdujemy się teraz. Wtedy przede wszystkim musieliśmy odbudować morale zespołu i ducha drużyny. Teraz możemy działać bardziej metodycznie, popracować też nad jakością grania.

Trener dodaje, że gra co trzy dni nie pozwala przeprowadzić zbyt wielu zmian. - Mamy jedynie czas na regenerację - mówi. - Jednakże wkrótce przejdziemy na klasyczny cykl tygodniowy i wtedy praca się też zmieni. Nie jesteśmy jednak w stanie przygotować zespołu do gry w taki sposób, w jaki robi się w okresie przygotowawczym. To niemożliwe w trakcie sezonu, choćby dlatego, że nie mamy gier kontrolnych.

Mariusz Rumak zaapelował o czas. - Dajcie nam go i dopiero po jakimś czasie oceniajcie nasza pracę - mówi. - Nie uważam, by praca w Lechu przerastała mnie i mój sztab. Przeciwnie, wiemy co robić, tylko to wymaga nieco czasu. Uważam, że pracujemy optymalnie. Czasami wystarczy wygrać mecz, żeby morale wzrosło.

Szkoleniowiec uważa, ze zespół dobrze wypadł w meczu ligowym z Wisłą Kraków (0:0) oraz w pierwszym meczu Pucharu Polski z wiślakami (0:1). - Umknął nam za to mecz w Białymstoku - uważa. - Nie uważam jednak, że gramy fatalnie, bo gdyby tak było, to Wisła wygrałaby z nami 5:0 i zdominowałaby nas. A tak się nie stało. Mieliśmy też swoje sytuacje.