Artjom Rudniew: Junior Diaz jest po prostu śmieszny

Artjom Rudniew wciąż prowadzi w klasyfikacji króla strzelców ekstraklasy z dorobkiem 18 bramek. Nad Edgarem Canim z Polonii Warszawa i Dudu Bitonem z Wisły Kraków ma dużą przewagę.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Radosław Nawrot: Cztery mecze Lecha Poznań bez gola to druga taka fatalna passa w tym sezonie.

Artjom Rudniew: To znak, że najwyższa pora coś strzelić. Jestem przekonany, że gol padnie w Białymstoku. Mamy bowiem okazje bramkowe, nie mamy natomiast szczęścia.

To będzie gol twojego autorstwa? Bo poprzednią passę przerwał Siergiej Kriwiec.

- Od tego jestem, żeby strzelać. Moim zadaniem jest jednak pomagać drużynie w każdy sposób, jaki to możliwe. Czy golami, czy podaniami - bez różnicy.

Te serie bez gola cię nie niepokoją?

- Nie, bo taka jest piłka. Czasem grasz na zero, czasem strzelasz dużo. To normalne.

A twoja skuteczność? Nie osłabła?

- Ciężko się gra, gdy się jest dobrym strzelcem, najlepszym w kraju. Wszyscy na mnie uważają, pilnują mnie. Nie gram już pojedynków jeden na jednego, ale często jeden na dwóch.

Junior Diaz z Wisły twierdzi, że grasz bardzo ostro, a sędziowie to tolerują.

- On jest po prostu śmieszny! Sam gra ostro, a mi wypomina! Wystarczy zobaczyć, co zrobił w ostatnim meczu z naszymi graczami. To taki typ piłkarza, który zawsze będzie grał twardo i nieczysto.

Ale czy w polskiej lidze, przy jej poziomie napastnik musi używać łokci częściej niż w innych ligach?

- Jeśli chcesz pomóc drużynie, trzeba użyć wszelkich środków. Jasne, że muszę być twardym i mocnym w polu karnym, inaczej nie dojdę do piłki.

Czy poświęcacie treningowi strzeleckiemu więcej czasu niż kiedyś?

- Mamy takie specjalne treningi. Ja też zostaję indywidualnie, strzelam, przymierzam. Dobrze to wychodzi na treningach, więc w meczach w końcu też musi. Pracujemy jednak na zajęciach głównie nad schematem, nad grą całej drużyny. Podnoszenie indywidualnych umiejętności to zupełnie inna sprawa.

Coraz częściej grywa ostatnio Vojo Ubiparip. Jak go oceniasz?

- Jest w bardzo dobrej formie, to widać. Może nam więc wiele dać. Jeszcze za trenera Jose Bakero, gdy graliśmy z Ruchem, wrzucił mi świetną piłkę, po której trafiłem w słupek. W kolejnym meczu też wypadł dobrze.

Jak długo będziemy czekać na pierwszego tej wiosny gola dla Lecha?