Piotr Mowlik: Przecież Włodek Smolarek miał końskie zdrowie!

- Mógł biegać od pierwszej do ostatniej minuty, od jednego pola karnego do drugiego i ne pamiętam, żeby był zmęczony. Niesamowite miał zdrowie - wspomina zmarłego dziś Włodzimierza Smolarka były bramkarz reprezentacji Polski Piotr Mowlik
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Piotr Mowlik, były bramkarz poznańskiego Lecha, grał w reprezentacji Polski na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych razem z Włodzimierzem Smolarkiem.

- Pamiętam zwłaszcza ten mecz z Maltą w eliminacjach hiszpańskiego mundialu. Graliśmy tam, u nich i ja stałem w bramce, a Włodek Smolarek strzelił Maltańczykom gola. Tak bardzo się cieszył, że z tej radości pobiegł aż pod trybuny i machał rękoma, jak w Polsce. Kibice z Malty się wściekli i potem ten mecz przerwali - wspomina Piotr Mowlik. Polacy otrzymali wygrana walkowerem.

- Byliśmy razem w Ameryce Południowej, graliśmy wiele spotkań. To był dusza człowiek, taki wesoły i żartowniś, bardzo łatwy w kontakcie. Zawsze było miło w jego towarzystwie. W ogóle w tamtych czasach cała kadra trzymała się razem. Nieważne, że ten był z Widzewa, ten z ŁKS, ten z Legii, a tamten z Lecha - opowiada Piotr Mowlik. - Nie zapomnę tamtej atmosfery z reprezentacji z początku lat osiemdziesiątych. Pewnie dlatego, że były wtedy wyniki. No ale Włodek Smolarek też się przyczyniał do poprawy atmosfery.

Piotr Mowlik jest zszokowany i zaskoczony śmiercią kolegi także dlatego, że Włodzimierz Smolarek zawsze słynął ze znakomitego zdrowia. - Nie wiem, czy ktoś miał taką kondychę jak on. Końskie zdrowie, niewyczerpane zasoby. Biegał i biegał. Pamiętam go jeszcze z czasów Legii Warszawa. Był niezmordowany - wspomina.

- To, z czego najbardziej zapamiętamy Włodka to chyba jego harce w narożniku boiska w meczu z ZSRR na mundialu w Hiszpanii. Przytrzymywał wtedy piłkę, gdy gralismy na czas, a wynik 0:0 nas urządzał. Ale były wtedy nerwy! - mówi Piotr Mowlik, który podczas mundialu Espana'82 był trzecim bramkarzem reprezentacji, za Józefem Młynarczykiem z Widzewa Łódź i Jackiem Kazimierskim z Legii Warszawa.