Mariusz Rumak: Zespół ma wiedzieć, po co jest przy piłce

- Zastałem zespół, który wiedział jaki jest cel, ale nie wierzył w jego realizację, który stracił tożsamość, ale udało się ją już odnaleźć. To był zlepek indywidualności i zespół tylko z nazwy, za chwilę będzie to grupa, która realizuje cele - to pierwsze słowa Mariusza Rumaka na pierwszej konferencji prasowej w roli szkoleniowca Kolejorza.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

O swoich odczuciach przed debiutem

- Jestem bardzo spokojny, bo widziałem, jak zespół pracował. Wiem jak gra Górnik i wiem jak go pokonać. W sporcie nie można wszystkiego zaplanować, przeciwnik nas oglądał w dwóch wiosennych meczach i tylko z tych meczów może wyciągać wnioski, a my stanowimy dla nich niewiadomą. Górnik ma mocne strony, ale jak każdy zespół na świecie ma też słabsze. Jeśli będziemy realizować cele i taktykę, a przede wszystkim zostawimy dużo serca na boisku, będzie dobrze.

O przygotowaniu fizycznych i psychicznych zespołu

- Przede wszystkim zawodziła psychika, ale to wpływa na wiele rzeczy. Widać, że ich organizmy są przygotowane na obciążenia, znieśli je bardzo dobrze. Teoria treningu mówi, że musi być mocne uderzenie w środku tygodnia. Jeśli nie ma wtedy meczu, trzeba się mocniej przygotować na początku tygodnia.

O zmianach w składzie, Semirze Stiliciu i Marcinie Kamińskim

- Pewnie zmiany będą, ale skład jeszcze się krystalizuje, bo kilku piłkarzy - jak Aleksandar Tonew i Artjom Rudniew byli na zgrupowaniach reprezentacji. Jestem bardzo zadowolony z tego, jak w tym tygodniu pracował Semir Stilić. Na jakiej pozycji zagra Marcin Kamiński? Zobaczycie w poniedziałek.

O tym, ile zostanie Lecha trenera Jose Bakero

- Wszyscy zawodnicy, drugi trener, kierownik, dietetyk. To jest ten Lech, który był przed tygodniem. A jeśli chodzi o grę, wcześniej nie wszystko było przecież źle. W pierwszych meczach zespół był przy piłce, dominował, ale chodzi o to, by wiedział, po co jest przy piłce, by wiedział, jak ją rozegrać, jak wejść w pole karne. Musimy iść dalej, bo siódme miejsce nie jest dla nas.

Moja filozofia jest taka: zespół musi reagować na to co się dzieje na boisku. Będą momenty, gdy oddamy piłkę przeciwnikowi, nadal kontrolując to, co się dzieje na boisku. Wiele zespołów reaguje instynktownie na wydarzenia, my musimy być świadomi.

O kulturze gry

- Ostatnio zastanawiałem się co to znaczy. Czy Widzew miał kulturę gry, gdy wygrywał na Bułgarskiej? (Dziennikarz: - Nie). Uważam, że miał kulturę gry, bo wiedział, co robić na boisku. Jaki zespół, taka kultura. Nie można powiedzieć, że dziewiąty zespół Szkocji nie ma kultury. Ma szkocką kulturę.

To będzie Lech polski, z polskimi dobrymi momentami, które pokonują Manchester City na Bułgarskiej i gra jak równy z równym z Juventusem.

Szanse Lecha Poznań na rewanż na Górniku Zabrze są: