Kim jest nowy trener Lecha Poznań? ''Wie, czego chce''

Twardo stąpam po ziemi i zmierzam do celu - mówił Mariusz Rumak, gdy został drugim trenerem Lecha Poznań. Swój pierwszy wielki cel właśnie osiągnął: w wieku 34 lat objął zespół ekstraklasy z wielkimi aspiracjami.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

W czerwcu ubiegłego roku, po powrocie do Poznania z Białegostoku, Mariusz Rumak w rozmowie z LechTV opowiadał, jak pojmuje swoje miejsce w sztabie Jose Bakero: - Drugi trener, a nie asystent. Asystent brzmi dla mnie jak ktoś, kto nosi za przełożonym teczkę, a ja chcę mieć większy wpływ na zespół - mówił. - Trener Bakero będzie mózgiem, ja będę głosem. Głosem, który potrafi doradzić i zająć stanowisko w niektórych kwestiach, zawsze bardzo lojalnym i realizującym wizje pierwszego trenera - dodawał. Teraz Mariusz Rumak będzie i mózgiem, i głosem, a przede wszystkim osobą odpowiedzialną za realizacją swojej wizji drużyny.

Szkoleniowiec mówi o sobie jako o "trenerskim wychowanku Lecha Poznań". Z Poznania jednak nie jest, pochodzi ze Złocieńca (woj. zachodniopomorskie, powiat drawski), gdzie kopał piłkę w barwach Olimpu. Przestał grać przez kontuzję więzadeł krzyżowych. Na Bułgarską przybył w grudniu 2000 r. i pracował na każdym szczeblu piłki młodzieżowej. - Zrobił na mnie dobre wrażenie, od początku było widać, że wie, czego chce, że chce coś osiągnąć w tym fachu. Interesował się, zadawał wiele pytań, żeby wiedzieć, czemu co służy - wspomina Mariusza Rumaka jeden z byłych trenerów Lecha.

Po dobrych wynikach z młodzikami i trampkarzami (prowadził chłopców z rocznika 1991), w 2005 r. objął juniorów, rocznik 1987. Skończyło się klapą. Lech był nie wskoczył nawet na podium w regionie - lepsze były Amica Wronki, Groclin Grodzisk Wlkp. i Warta Poznań. - Czytelnik dowiaduje się o wyniku, wnioskuje, że Lech jest słaby, tymczasem my w niektórych meczach ogrywaliśmy 16-latków - tłumaczył trener, który wrócił do pracy z rocznikami 1990 i 1991. Tak spotkał m.in. Bartosza Salamona, uważanego za największy polski talent, obecnie gracza włoskiej Brescii, którym interesują się największe kluby na kontynencie (plotki mówią nawet o Barcelonie!). Salamon z Poznania jednak wyjechał, a Mariusz Rumak ze swoimi drużynami zaczął odnosić sukcesy.

W 2009 r. było to mistrzostwo Polski juniorów młodszych, a w 2010 r. wicemistrzostwo Polski juniorów starszych. - Nie szliśmy na skróty, tylko kształtowaliśmy zawodników. Nie wiem, czy większym osiągnięciem od sukcesów drużyny nie były nagrody dla najlepszego zawodnika turnieju finałowego: najpierw dla Marcina Kamińskiego, a rok później Adama Gajdy - opowiadał Mariusz Rumak.

W drodze po drugi z tych medali trener wyeliminował m.in. Jagiellonię Białystok, która na sezon 2010/2011 skusiła go do odejścia z Poznania posadą trenera drużyny Młodej Ekstraklasy.

Mariusz Rumak był nie tylko wychowawcą młodzieży na boisku, ale i w szkole na Winiarach. Na początku sierpnia, po meczu Lecha w Lubinie z Zagłębiem, trener spotkał na stadionie jednego ze swoich byłych uczniów. - O, widzę, że nieźle sobie radzisz - powiedział Mariusz Rumak, wskazując na plakietkę "media" u wychowanka. - Media to ja tu tylko przywiozłem, jestem kierowcą. Za to pan, widzę, "szyszunia" - słychać było odpowiedź. - Eee, robota jak każda inna - uśmiechnął się skromnie szkoleniowiec.

Czytaj poszerzoną wersję tekstu na blogu Numer 10.

Krzysztof Kotorowski - Hiob w bramce Lecha?

Czy Mariusz Rumak w roli trenera Lecha to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu?