Sport.pl

Marcin Kamiński: Myślę o Bełchatowie, nie o Ronaldo

- Zawracanie sobie teraz głowy Cristiano Ronaldo byłoby poważnym błędem. Mam najpierw ligę i GKS Bełchatów. O tym muszę myśleć - mówi piłkarz Lecha Poznań Marcin Kamiński, powołany przez selekcjonera Franciszka Smudę do reprezentacji Polski na mecz z Portugalią (29 lutego w Warszawie).
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Radosław Nawrot: Wiesz już o powołaniu do reprezentacji Polski?

Marcin Kamiński: Doszło to do mnie. Dochodziły wcześniej słuchy, że mam zostać powołany, ale postanowiłem nie zastanawiać się nad nimi za bardzo.

Dlaczego?

- Bo mam na głowie ligę, która startuje w piątek, i o niej muszę myśleć. Zakładam, chyba słusznie, że to właśnie dobra i regularna gra w lidze jest najlepszą przepustką do gry na Euro 2012. To moja szansa.

Myślisz, że możesz wystąpić na turnieju?

- Bardzo bym chciał, ale to dalszy plan. Tylko Lech i dobra gra w jego barwach mogą mnie do takiego turnieju przybliżyć.

A mecz z Portugalią? Zagrasz przeciwko Cristiano Ronaldo. Będziesz miał za zadanie go zatrzymać. To trudne zadanie?

- Cristiano Ronaldo to zawodnik najwyższej światowej klasy, więc gra przeciwko niemu to nie tyle wielkie wyróżnienie, co raczej wielkie wyzwanie. Nie mogę jednak o tym myśleć, gdyż najpierw jest mecz z Bełchatowem. Na nim trzeba się skupić.

To wasz pierwszy mecz w tym roku. Jak jesteście przygotowani?

- Szczerze mówiąc, sam nie wiem. To dopiero pokaże ten mecz i wolałbym niczego nie przewidywać. Jeśli się trzymać faktów, to mogę jedynie powiedzieć, że wiem, iż ciężko pracowaliśmy. Efekty tej pracy trudno mi przewidzieć.

Jak ważny jest mecz z Bełchatowem?

- Powiedziałbym, że kluczowy. To on pokaże, do walki o co się włączamy. Czy będzie to walka o mistrzostwo. Wierzę, że tak.

A pogoda?

- Nie przeszkadza mi. Mamy możliwość trenowania na niezmrożonej trawie. To jest istotne. O mróz mniejsza.Powołania Franciszka Smudy na mecz z Portugalią

Więcej o: