Sport.pl

Artjom Rudniew: Ustaliłem z żoną, że zostaję

- Zimą nie miałem żadnych propozycji transferu. A gdybym miał odejść, to do ligi angielskiej albo niemieckiej. Rosja i Ukraina odpadają - mówi napastnik Lecha Poznań Artjom Rudniew.
Marcin Wesołek: Czujesz się już królem strzelców polskiej ekstraklasy?

Artjom Rudniew: Nie, na pewno nie. Przed nami wiosenne mecze, w których chcę nastrzelać jak najwięcej bramek i pomóc Lechowi w odniesieniu jak najlepszego wyniku. Nad konkurencją mam sporą przewagę, ale przecież jesienią przydarzyła nam się seria pięciu meczów bez gola. Taka seria każe być ostrożna. To jest piłka.

Strzelasz najczęściej seriami, masz już cztery hat-tricki. Skąd się biorą takie serie?

- To zależy od gry zespołu. Ja żyję z podań kolegów. Drużyna gra dla mnie, ja gram dla drużyny. Ale czasem już wychodząc na rozgrzewkę czuję, na co mnie tego dnia stać. Czasem czuję to już na dzień przed meczem podczas treningu strzeleckiego. I gdy forma strzelecka jest na treningu, wiem, że i w meczu będzie dobrze.

Jesienią drużyna Lecha była uzależniona od Ciebie i Twoich goli. Jak się czujesz z taką odpowiedzialnością?

- Nie podoba mi się takie stawianie sprawy. To nieprawda, że Lech zależy ode mnie. Moje gole są zasługą całej drużyny - Siergieja Kriwca, Semira Stilicia, Rafała Murawskiego i innych. Gdy ja dostaję piłkę w dobrej pozycji, po prostu strzelam.

Odejdziesz latem z Lecha?

- Nie wiem i nie zajmuję się tym. Jestem skupiony na grze dla Lecha i walce z nim o mistrzostwo Polski. Nie było tematu mojego odejścia zimą, nie chciałem odejść z Lecha teraz. Już przed sezonem ustaliliśmy z żoną, że do czerwca zostaję w Poznaniu. Zresztą nie było żadnej propozycji.

Prezes klubu Karol Klimczak mówił, że co prawda nie chce Cię sprzedać, ale są czasem takie oferty, przy których w Twojej głowie pojawia się zamęt.

- Tak powiedział? Nie, nie ma takich ofert (śmiech).

Gdzie byś chciał grać, gdy już będziesz odchodził z Lecha?

- Liga angielska czy niemiecka byłyby niezłe. Rosja czy Ukraina nie wchodzą w grę. Ja chcę grać w Europie.

Przez dłuższy czas nie miałeś menedżera, teraz go masz. To są przygotowania do transferu?

- Po prostu scedowałem na kogoś innego odbieranie telefonów z jakimiś propozycjami. Teraz będzie się tym zajmował menedżer po to, bym ja miał wolną głowę od takich spraw. Ostatnio zresztą i tak tych telefonów już nie odbierałem (śmiech).

rozmawiał w Esteponie: Marcin Wesołek

Więcej o:
Komentarze (6)
Artjom Rudniew: Ustaliłem z żoną, że zostaję
Zaloguj się
  • tomaszgraff

    Oceniono 4 razy 2

    Ładne. Rosja i Ukraina to nie Europa)

  • liberus

    Oceniono 3 razy -1

    "Zresztą nie było żadnej propozycji."
    "Nie, nie ma takich ofert"

    "scedowałem na kogoś innego odbieranie telefonów z jakimiś propozycjami"
    "Ostatnio zresztą i tak tych telefonów już nie odbierałem"

    To były te propozycje czy ich nie było? :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX