Lech chce sprzedać Rafała Murawskiego, ale się boi

Na meczu z łódzkim Widzewem był obecny nawet prezes Roger Vanden Stock. Widać, jak bardzo Anderlechtowi zależy na tym piłkarzu - podaje bulwarówka ?Fakt?. Jego zdaniem, Belgowie coraz mocniej starają się o ten transfer, ale Lech Poznań boi się gniewu kibiców. Informację, że Anderlecht Bruksela chce pozyskać Rafała Murawskiego podaliśmy w zeszłym tygodniu.

Jak już informowaliśmy, zainteresowanie Anderlechtu Bruksela pozyskaniem Rafała Murawskiego nabiera coraz realniejszych kształtów.

„Fakt” dodaje: - Lech obecnie bardzo potrzebuje pieniędzy, gdyż są ogromne problemy z dopięciem budżetu na nowy rok. Z tego powodu klub być może będzie zmuszony do sprzedania któregoś z czołowych piłkarzy lub też zaciągnięcia kredytu. Z drugiej strony szefowie poznańskiego klubu boją się gniewu swoich kibiców. Odejście Murawskiego będzie bowiem olbrzymim osłabieniem drużyny.

– Anderlecht szuka zawodnika na pozycję defensywnego pomocnika, dlatego taki transfer jest bardzo prawdopodobny. Latem z klubu odchodzi kapitan zespołu, Argentyńczyk Lucas Biglia, szukany jest więc jego następca. W kręgu zainteresowań tego klubu jest w tej chwili kilku piłkarzy. Jeśli cena za Murawskiego nie będzie wygórowana, obie strony mogą dojść do porozumienia – mówi dziennikarz belgijskiego La Derniere Heure Yves Taildeman.

Na razie na linii Bruksela – Poznań trwa cisza. Ale zaraz po nowym roku można spodziewać się dalszej części tej sprawy i rozstrzygnięcia - pisze „Fakt”.

więcej tutaj

Rafał Murawski nie pojechał na zgrupowanie kadry

Rafał Murawski prezentował w Kijowie nową piłkę