Marcin Kamiński: Nie oddam za darmo miejsca w składzie

- Manuel Arboleda wraca do zdrowia, ale ja na pewno za darmo mu nie oddam miejsca w podstawowym składzie Lecha. Na treningach będę walczył o to, by je zachować - mówi młody obrońca Kolejorza Marcin Kamiński.

19-letni Kamiński w tym sezonie siedem razy wychodził w podstawowym składzie Lecha Poznań. Po części zawdzięcza to kontuzji Manuela Arboledy, który ostatni mecz rozegrał w sierpniu. Teraz jednak Kolumbijczyk jest już zdrowy, w ten weekend rozegra cały mecz w Młodej Ekstraklasie i za tydzień w meczu z Widzewem Łódź będzie do dyspozycji trenera Jose Bakero.

Kamiński zapowiada, że będzie chciał zachować miejsce w podstawowej jedenastce. - W żadnym razie nie czuję się pewniakiem, ja na razie wchodzę do zespołu. Ale na boisku czuję się ostatnio naprawdę bardzo dobrze i czuję, że robię postępy. Dużo dały mi mecze przed dużą publicznością w Gdańsku czy u nas z Legią - mówi Kamiński, który niemal na pewno zagra w poniedziałkowym spotkaniu Lecha z Podbeskidziem w Bielsku-Białej.

Manuel Arboleda o swojej kontuzji: Nie wiem czy byłem mężny, czy głupi