Sport.pl

Artjoms Rudnevs czy Artjom Rudniew?

Do tej pory używał łotewskiego nazwiska Artjoms Rudnevs. Oświadczył jednak, by nazywać go Artjom Rudniew, bo w końcu jest pochodzenia rosyjskiego, a nie łotewskiego. Na koszulce nosi jednak ani po rosyjsku, ani po łotewsku, lecz po angielsku zapisane nazwisko Rudnev. Jak powinniśmy zatem nazywać autora dwóch hat-tricków dla Kolejorza i lidera klasyfikacji króla strzelców?

Kiedy rok temu Lech Poznań sprowadził reprezentanta Łotwy, rosyjskiego pochodzenia, spytaliśmy go czy jego nazwisko zapisywać po łotewsku jako „Artjoms Rudnevs”. - Rosjanie mówią Rudniew, ale nie ma problemu - powiedział i swoją bezproblematyczność podkreślił grą w reprezentacji Łotwy. Ten kraj - choć brzmi to dziwnie - ma ogromną mniejszość. Rosjanie stanowią bowiem 36 proc. mieszkańców Łotwy, a w rodzinnym mieście Rudniewa - Dyneburgu - nawet 54 proc. Stosunki łotewsko-rosyjskie, z pisownią nazwisk włącznie, to sprawa wręcz polityczna. Podobna do tej, którą Polska toczy o polską pisownię nazwisk na Litwie.
Nie wiemy, czym się kierował piłkarz Kolejorza, ale niedawno poprosił, by nie nazywać go dłużej Artjomsem Rudnevsem. Po prostu - zmienił zdanie, co można zrozumieć. Po pierwsze: miał prawo je zmienić. Po drugie: wtedy, rok temu był jeszcze nie zaaklimatyzowany w Poznaniu i w Polsce, nowym piłkarzem, który nie czuł się tu zbyt pewnie. Trudno, by w pierwszych wywiadach, jakich udzielał po przybyciu do Lecha od razu pouczał, jak należy wymawiać i zapisywać jego imię i nazwisko. Był nowy, nie chciał robić zamieszania, więc powiedział: to bez znaczenia, może być Rudnevs. Teraz jest już doświadczonym graczem Lecha, który sporo już tu osiągnął, więc przyszedł czas na załatwienie tej sprawy.

Lech na koszulce zapisał jego nazwisko w angielskiej wersji „Rudnev”, choć - jak wiemy - w alfabecie rosyjskim nie ma litery „v”.
Dla samego Rudniewa to, czy na końcu będzie litera "v" czy "w" jest już mniej istotne niż wyeliminowanie litery "s" na końcu imienia i nazwiska. Ona bowiem powoduje, że rosyjski imię i rosyjskie nazwisko zostaje dyskretnie przerobione na łotewskie.
Z kolei imię piłkarza piszemy po rosyjsku przez jotę, a nie przez krótkie i-o, więc należałoby per analogia zastosować wersję ”Artjom”. Tak samo jak piszemy Jurij, a nie Iurij.
My, choć przyzwyczajeni do wersji Artjoms Rudnevs, toczyliśmy na ten temat długie dyskusje, których konkluzja jest jednak prosta: nie znajdujemy dość ważnego powodu, poza mało istotną dotychczasową niekonsekwencją gracza, aby prośby nie spełnić. To w końcu nie ekstrawagancja w stylu bramkarza Bogusłąwa Wyparło, który postanowił nazywać się Bodzio W. Biorąc pod uwagę, że pisownia nazwisk na Łotwie jest może tak samo ważna dla Rosjan jak dla nas pisownia polskich nazwisk na Litwie oraz że wola właściciela nazwiska jest kluczowa, myślę że powinniśmy go posłuchać.

Zatem - wedle życzenia, Artjomie Rudniewie.

Artjoms Rudnevs postanowił zmienić nazwisko

Artjom Rudniew jak Teodor Anioła!

Artjoms Rudnevs zagrał w meczu Łotwy

Więcej o: