PTPS Piła wróciła do ekstraklasy siatkarek!

Po wygranej 3:1 w Murowanej Goślinie siatkarki PTPS Piła wygrały play-off I ligi i po rocznej przerwie znów zagrają w ekstraklasie. Piecobiogaz Murowana Goślina musi liczyć na baraże.
PTPS Piła znalazło się w I lidze po sprzedaniu miejsca w ekstraklasie Treflowi Sopot. Piła miała wtedy kłopoty finansowe, ale wiceprezes klubu Radosław Ciemięga obiecywał, że po roku zespół wróci do ekstraklasy. - I słowa dotrzymaliśmy. Wracamy i nie mamy już takich kłopotów, jak wtedy. Przede wszystkim nie mamy długów - mówi. - A w tygodniu odbędę się już pierwsze rozmowy ze sponsorami, także tymi, którzy teraz, w I lidze, dawali mniej pieniędzy, choćby ze względu na poziom rozgrywek, mniejsze zainteresowanie i brak transmisji w telewizji. - Szacujemy, że uzbieramy budżet na poziomie 2,5 do 3 mln zł. To nie pozwoli nam pewnie walczyć z Muszynianką czy Treflem Sopot, ale da bezpieczeństwo - mówi Ciemięga.

Wkrótce ustalony zostanie skład zespołu. Piłę opuściły dwie siatkarki zagraniczne - Amerykanka Justine Landi oraz Jamajka Lecia Brown. Landi nie wróci już na pewno. Co do Jamajki, sprawa jest otwarta. Pilski klub deklaruje, że widzi ją w kadrze na ekstraklasę. Problem w tym, że Brown i Landi są przyjaciółkami i skoro jedna nie zagra już w Pile, druga może postąpić tak samo.

W zespole zostanie trener Mirosław Zawieracz, z którego pracy w I lidze władze pilskiego klubu są bardzo zadowolone.

PTPS było zdecydowanie najlepsze w tych rozgrywkach. Wygrało wysoko rundę zasadnicza, a finał play-off z Piecobiogazem Murowana Goślina - do zera. Po raz trzeci w sobotę - 3:1 (25: 21, 23:25, 25:21, 26:24).

Piecobiogaz zajął drugie miejsce i będzie musiał szukać szansy w barażu z przedostatnią drużyną ekstraklasy. Walczą o to miejsce AZS Białystok z TPS Rumia. Po dwóch wygranych białostoczanki prowadzą 2:0. Gra się do czterech wygranych. Najsłabszy zespół spadnie z ekstraklasy, a triumfator zagra z Piecobiogazem.