Sport.pl

Bramkarz Lecha zasłużył na czerwoną kartkę?

W 64. minucie fatalny błąd Bartosza Bosackiego spowodował, że Manu z Legii znalazł się sam przed bramkarzem. Krzysztof Kotorowski ruszył i rzucił mu się pod nogi, Manu upadł przed polem karnym, lechita rozłożył ręce.
Sędzia Robert Małek łączył się ze swym asystentem i przez słuchawkę konsultował decyzję. W końcu ukarał Kotorowskiego kartką, ale żółtą. Legia dostała rzut wolny, który zmarnowała.

Trener Maciej Skorża był wściekły już wtedy, na boisku. Ruszył z wielkimi pretensjami do arbitra technicznego. Po meczu skomentował krótko: - Uważam, że sędzia w takiej sytuacji musi pokazać bramkarzowi czerwoną kartkę.

Krzysztof Kotorowski natomiast skomentował: - Delikatnie szturchnąłem Manu. Przeskakiwał już nade mną, więc ten kontakt, o ile był, to był naprawdę niewielki. Przewrócił się, ale mógł biec dalej. No i cała sytuacja nie była w świetle bramki. Jeśli był jakiś kontakt mojej rękawicy z rywalem, to chyba tylko z jego sznurówką.




Więcej o Lechu Poznań - w naszym specjalnym serwisie

Więcej o: