Miesiąc do ligi, a Warta już jest w formie

Po dobrej grze Warta Poznań pokonała 2:0 w meczu kontrolnym drugoligowego Tura Turek. - Ludzie z Tura pytali mnie, czy nie za wcześnie zespół jest w takiej formie - cieszy się trener Bogusław Baniak.
Warta, która tej zimy zatrudniła już ośmiu piłkarzy, pokazała się w Poznaniu pierwszy raz od powrotu z obozu w Zakopanem. Mimo że wśród "Zielonych" zabrakło kilku ważnych piłkarzy (Piotr Reiss, Paweł Iwanicki są chorzy, a Tomasz Magdziarz, Maciej Scherfchen i Adrian Barkowiak - kontuzjowani) gra poznaniaków mogła się podobać. Akcje ofensywne były dynamiczne, a gra w obronie dość pewna.

Całkiem odmieniony jest dziś Zbigniew Zakrzewski, który jesienią radził sobie bardzo słabo. Teraz walczy i biega aż miło. To on zdobył gola już z 5. min po ładnej akcji Michała Ciarkowskiego. Potem Zakrzewski wypracował drugiego gola, gdy został powalony w polu karnym przez obrońcę, a rzut karny wykorzystał Krzysztof Gajtkowski.

- W pierwszej połowie nasza gra wyglądała naprawdę tak, jakbym chciał. Mogę tylko zganić piłkarzy, że nie strzelili więcej goli, bo były ku temu okazje. Wynik poszedłby w świat - opowiada uśmiechnięty, choć przemoczony od deszczu trener Bogusław Baniak.

Do rozpoczęcia rundy wiosennej został miesiąc. Wartę czeka jeszcze zgrupowanie w Turcji, ale przed nim ma zagrać jeszcze jeden sparing - w najbliższy piątek z Zawiszą Bydgoszcz.

Warta Poznań - Tur Turek 2:0 (2:0)

Bramki: 1:0 Zakrzewski (5. min), 2:0 Gajtkowski (26., karny)

Warta: Radliński - Wichtowski (86. Wróblewski), Kieruzel, Otuszewski, Kosznik - Ngamayama (46. Marciniak), M. Wojciechowski - Gajtkowski (70. Miklosik), Ciarkowski, Białożyt - Zakrzewski (85. Mazurek).

Tur: Wróbel - Grabowski (46. Kaczorowski), D. Wojciechowski, Stachowiak (46. Kamiński), Topolski - Manelski, Roszak (46. Marcelo), Bebeto, Sędziak - Szafran, Witczak (46. Jóźwiak).