W Warcie będą rozmowy

- Chcemy spotkać się ze sztabem trenerskim i dowiedzieć, co jest powodem słabej gry i wyników - mówi dyrektor sportowy Warty Poznań Zbigniew Śmiglak. Nowych transferów na pewno jednak u ?Zielonych? nie będzie.
W nowym sezonie pierwszej ligi Warta zdobyła tylko jeden punkt w meczach z Niecieczą i Odrą Wodzisław. Tylko punkt, choć grała w roli gospodarza z niezbyt silnymi rywalami. - Naszym problemem jest to, że wszyscy piłkarze grają słabo. Są wolniejsi od przeciwników. Chcemy wiedzieć, czy to efekt przemęczenia, czy niedotrenowania - mówi Śmiglak i chce wkrótce dowiedzieć się tego od trenera Marka Czerniawskiego.

Ten broni się z kolei, że w drugiej połowie meczu z Odrą Wodzisław zawodnicy nie wykonywali jego poleceń. - Zagraliśmy kompletnie źle taktycznie. Piłkarze robili to, czego życzyła sobie Odra. Czułem się bezradny - opowiada szkoleniowiec.

Wiadomo jednak, że nowych zawodników Czerniawski już w tym oknie transferowym nie dostanie. - Staramy się zdobyć pieniądze na utrzymanie tych graczy, których mamy. Na kolejnych nas już nie stać - tłumaczy dyrektor sekcji i podkreśla, że mimo słabego startu w rozgrywkach klub nie zamierza wykonywać żadnych nerwowych ruchów. - Zagramy z GKS w Katowicach, potem przyjedzie do nas ŁKS. Najwcześniej po tych spotkaniach dokonamy pierwszych podsumowań - mówi Śmiglak.

Sami piłkarze liczą, że zespół lepiej zaprezentuje się na wyjazdach. - To boisko tylko z nazwy jest nasze. Nie czujemy się tu dobrze, bo doping kibiców ginie w ogromie stadionu - mówi Piotr Reiss po dwóch meczach na Stadionie Miejskim.