Lech: Chcemy Greków bądź Hiszpanów

O godz. 13.30 Lech Poznań wylosuje rywala w eliminacjach do fazy grupowej Ligi Europejskiej. W grę wchodzi pięć drużyn: Getafe CF, Dnipro Dnipropietrowsk, AZ Alkmaar, AEK Ateny i potężny Juventus Turyn.
Te pięć ekip przydzieliła UEFA do koszyka, z którego ciągnąć przeciwnika będzie Kolejorz.

Na losowanie udał się wiceprezes poznańskiego Lecha Arkadiusz Kasprzak. - Niestety, rywale z Bułgarii oraz Club Brugge, o których marzyliśmy nie znalazły się w naszym koszyku - mówi. - Podtrzymuję jednak zdanie, że nie chcemy wylosowac Juventusu Turyn. To znaczy, nie chcemy wylosować go teraz. Mamy za mały stadion, do połowy września otwarta jest tylko połowa trybun. Nie możemy go teraz podejmować, to nie małoby sensu. Poza tym naszym celem jest awans do fazy grupowej. Wówczas będziemy mieli trzy mecze grupowe w Poznaniu na nowym, wielkim stadionie. I wtedy serdecznie zapraszamy Juventus, nie teraz.

Prezes Kasprzak odrzuca też ukraińskie Dnipro Dnipropietrowsk. - Wyprawa tam jest trudna logistycznie. Na UKrainie nie ma strefy Schengen, to spore komplikacje. Lepiej nie - mówi. Nie chce też wylosować holenderskiego zespołu AZ Alkmaar. - To silna drużyna. Poza tym graliśmy już z nimi we Wronkach, gdy w pucharach grała Amica [było wtedy 1:3 - przyp. red.].

- Z tego grona, jakie nam zaproponowano, najbardziej chcielibyśmy wylosować grecki zespół AEK Ateny, w którym grał niegdyś Mirosław Okoński albo hiszpańskie klub Getafe. On ostatnio się osłabił, oddał kilku kluczowych graczy. Myślę, że to dobry rywal - mówi wiceprezes Lecha.



Zajrzyj na specjalny serwis mistrzów, poświęcony Lechowi Poznań