Rozmowy w sprawie Cleo

1 mln 300 tys. euro żąda od Lecha za swego napastnika Cleo serbski klub Partizan Belgrad. Lech Poznań potwierdza fakt negocjacji w sprawie tego gracza, choć już nie tę sumę.
O zainteresowaniu Lecha brazylijskimi napastnikami Partizana Belgrad napisaliśmy już w zeszłym tygodniu. W belgradzkim klubie grają bardzo skuteczny Cleo oraz mierzący ponad dwa metry i tańszy Washington. Wczoraj dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk potwierdził fakt negocjacji z Partizanem w sprawie Cleo. - Piłkarzem tym interesujemy się od bardzo dawna - powiedział, ale nie podał szczegółów. Nieoficjalnie wiadomo, że wyjściowa cena za tego piłkarza wynosiła 2 mln euro, teraz natomiast zmalała do 1 mln 300 tys. euro. - Ta suma to tylko informacja medialna - mówi Pogorzelczyk. - Nie potwierdzam jej.

Znacznie tańszy jest inny napastnik, Łotysz Artjoms Rudnevs z TE Zalaegerszeg, który grał w weekend w towarzyskim meczu z Rosenborgiem Trondheim. - Negocjujemy z jego węgierskim klubem - mówi Pogorzelczyk. Nieoficjalnie wiadomo, że Węgrzy żądają 400 tys. euro. Lech proponuje o 100 tys. euro mniej.

Kolejorz oświadczył, że nie prowadził rozmów w sprawie pozyskania Macieja Żurawskiego, który trafił do Wisły Kraków. I że najprawdopodobniej nie dojdzie do pozyskania Artura Sobiecha z Ruchu Chorzów. - Sobiech chce u nas grać, ale to na nic, bo nie ma zgody na transfer klubu z Chorzowa - mówi prezes Lecha Andrzej Kadziński.



Piłkarz Ruchu nie poleciał na pucharowy mecz wysiadł z samolotu »


zajrzyj na specjalny serwis poświęcony Lechowi Poznań