Warta wciąż bez licencji, ale... jest dobrze

Warta Poznań znalazła się wczoraj w grupie trzech klubów, którym PZPN kazał uzupełnić brakujące dokumenty licencyjne. - Poznański klub nie ma się o co martwić - mówi członek Komisji Licencyjnej.
To było drugie posiedzenie komisji, która rozdaje pozwolenia na grę w pierwszej lidze w przyszłym sezonie. Przed tygodniem dostały je: Odra Wodzisław, Pogoń Szczecin, Górnik Łęczna, Podbeskidzie Bielsko-Biała, MKS Kluczbork, Dolcan Ząbki, Flota Świnoujście i Sandecja Nowy Sącz. Wczoraj do tego grona dołączyły Piast Gliwice i KSZO Ostrowiec.

- Przedstawiciel KSZO wchodził przede mną na posiedzenie komisji - mówi dyrektor sportowy Warty Zbigniew Śmiglak, który reprezentował "Zielonych" w stolicy. Licencji jednak nie przywiózł. Jak informuje PZPN, Warta, GKP Gorzów i ŁKS Łódź "zostały zobligowane do złożenia, do końca czerwca, brakujących dokumentów. Wszystkie kluby zostały poinformowane, o jakie dokumenty konkretnie chodzi".

- To drobne rzeczy - twierdzi członek komisji. - Warta mieści się w średnim standardzie klubów pierwszej ligi. Ponieważ będzie grała na stadionie przy ul. Bułgarskiej, znika problem z infrastrukturą - dodaje.

A finanse klubu? - Nie jest źle - odpowiada działacz związku.

Do wczoraj Warta miała sięgający 160 tys. zł dług wobec PZPN i WZPN. - Sporą część spłaciliśmy wczoraj. Zobowiązaliśmy się też do przekazania związkowi pieniędzy ze sprzedaży praw telewizyjnych - tłumaczy Śmiglak. Zadłużenie "Zielonych" zmalało więc do ok. 60 tys. zł. Te pieniądze Warta musi spłacić do końca listopada wcześniej przedstawiając związkowi kalendarz, według którego będzie regulowała raty. - We wtorek wyślemy odpowiednie pismo - zapowiada dyrektor sportowy.

Komisja Licencyjna zbierze się po raz kolejny 1 lipca. Trzy dni wcześniej piłkarze Warty będą mieli pierwszy trening przed nowym sezonem.