Trener Czerniawski zostaje w Warcie

Mimo słabej gry Warty Poznań, zdobycia przez nią tylko punktu w czterech ostatnich meczach i spadku w tabeli w okolice strefy spadkowej, nie będzie zmiany trenera zespołu.
- W piątek spotkam się z trenerem i zawodnikami. Musimy poważnie porozmawiać - zapowiada prezes sekcji piłki nożnej Warty Janusz Urbaniak. Wczoraj był poza Poznaniem, więc nie mógł zareagować na to, w jakiej sytuacji znaleźli się piłkarze "Zielonych" po środowej porażce 0:3 z Podbeskidziem Bielsko-Biała. A sytuacja jest coraz trudniejsza, bo na pięć kolejek przed końcem Warta nie może być pewna utrzymania się w pierwszej lidze. Ma tylko sześć punktów przewagi nad strefą spadkową. - Nie jest dobrze. Kolejny raz straciliśmy trzy bramki. Sami nie stwarzamy sytuacji - opowiada dyrektor sportowy Warty Zbigniew Śmiglak. Urbaniak dodaje: - Za tą sytuację nie odpowiada tylko trener, ale też zawodnicy. Jestem zaskoczony tym, co się dzieje, ale nie będzie zmiany trenera. Zostało tylko pięć kolejek, trener zostanie do końca sezonu.

Warta ma problemy z budowaniem akcji i stwarzaniem sytuacji podbramkowych. W Bielsku-Białej nie miała ani jednej! To jednak niejedyne zmartwienie zawodników. - Od dwóch miesięcy nie dostajemy wypłat - mówili niedawno. - Jest kryzys, nasi sponsorzy nie płacą pieniędzy tak jak powinni. Stąd te zaległości - twierdzi Urbaniak. - Problemy ze składem, kłopoty finansowe. Wszystko się łączy - dodaje.

- Ja też czuję się winny tej sytuacji. Nie potrafiliśmy znaleźć tylu sponsorów, ilu trzeba - dodaje Śmiglak. W środę oglądał on mecz Pogoni Szczecin (uległa 0:2 z Górnikowi Zabrze), najbliższego rywala Warty. Poznaniacy zagrają w Szczecinie bez zawieszonego za kartki Piotra Reissa.