Mistrz Polski nie pojeździł sobie w Lesznie

Nie było spodziewanych emocji w meczu Unii Leszno z żużlowym mistrzem Polski, Falubazem Zielona Góra. ?Byki? w obecności niemal kompletu kibiców wygrały zdecydowanie - 58:32.
Pojedynki leszczyńsko-zielonogórskie od lat są magnesem dla kibiców z obu miast, w obu uchodzą zresztą za "świętą wojnę". Tym razem - choć emocji na torze nie brakowało - zabrakło emocji związanych z walką o wynik. Sprawa zwycięstwa była bowiem jasna już w połowie meczu, po tym jak cztery wyścigi z rzędu Unia wygrała po 5:1. Rywali deklasował przede wszystkim Janusz Kołodziej, który doskonale wpasował się w leszczyński zespół. Dowód to rekord toru (58,12 s), który od wczoraj należy właśnie do Kołodzieja. Zielonogórzanom nie pomagały rezerwy taktyczne, bo ani Greg Hancock, ani Fredrik Lindgren nie umieli się skutecznie ścigać z gospodarzami.

Po zwycięstwie nad Falubazem Unia jest druga w tabeli ekstraligi, ze stratą tylko punktu do Stali Gorzów.

Unia Leszno - Falubaz Zielona Góra 58:32

Unia: Hampel 10 (3, 2, d, 2, 3), Batchelor 4 (0, 1, 3, 0), Kołodziej 14 (2, 3, 3, 3, 3), Baliński 11 (3, 2, 2, 3, 1), Adams 11 (2, 3, 3, 2, 1), Musielak 1 (w, 1), Pavlic 7 (2, 3, 2, 0).

Falubaz: Dobrucki 7 (1, 1, 1, 2, 2), Lindgren 9 (2, 0, 2, 3, 2, d), Protasiewicz 4 (1, 1, 1, 1, d), Zengota 3 (0, 2, 1), Hancock 4 (w, 0, 3, 1), Dudek 4 (3, 1, 0, 0), Łoktajew 1 (1, 0).