Sport.pl

Ekstraklasa. Pat w rozmowach z Niemcami o Robercie Lewandowskim

Robert Lewandowski zdecydował, że chce odejść do Borussii Dortmund, ale niemiecki klub nie doszedł do porozumienia z Lechem Poznań. - Różnica w naszych wzajemnych oczekiwaniach co do kwoty tego transferu jest drastyczna - określił dyrektor sportowy Lecha Marek Pogorzelczyk.
Napastnik "Kolejorza" i lider klasyfikacji króla strzelców ma dżentelmeńską umowę z klubem, że będzie mógł odejść tego lata do klubu zagranicznego. Warunkiem jest jednak przedstawienie przez ten klub "oferty satysfakcjonującej Lecha".

Dwa tygodnie temu Lewandowski podjął decyzję, że z wielu ofert (oprócz Borussii także Blackburn Rovers, FC Genoa 93 i po czasie PSV Eindhoven) wybiera tę z Niemiec. Pozostały rozmowy między klubami, a te nie przyniosły efektu. - Nasze propozycje musiałyby się choć zbliżyć do siebie, a tak nie jest - informuje Marek Pogorzelczyk. Co będzie dalej? Czy odbędzie się kolejna tura rozmów z Borussią? - To Dortmundowi zależy. Znają nasze oczekiwania - dodaje. Chodzi o ogromne pieniądze, bo Lewandowski jest wyceniany nawet na 6 mln euro. Dla polskiego klubu to znaczna część budżetu, więc do tych rozmów strony pewnie jednak wrócą.

Ważą się także losy innego piłkarza Lecha Sławomira Peszki, którym interesują się 1.FC Köln, Eintracht Frankfurt, VfL Wolfsburg (jego wysłannik Rudi Wojtowicz obserwował go we Wrocławiu), a ostatnio nawet Panathinaikos Ateny. Dyrektor Pogorzelczyk mówi: - Panathinaikos zainteresował się Peszką rok temu, gdy Grecy przyjechali do nas po Roberta Lewandowskiego. Spotkałem się z nimi. Chcieli kupić Lewandowskiego jako dodatek do napastnika za 8-9 mln euro, po zakupie którego z samej sprzedaży koszulek zwróciłaby się im połowa z tej sumy. Kupili wtedy Djibrila Cisse, a my ofertę na Lewandowskiego odrzuciliśmy.

Z Peszką jest podobnie. Grecy chcą światowej klasy prawoskrzydłowego, a Peszkę traktują jako dodatek do tej transakcji. Te informacje potwierdzają greccy dziennikarze. - Sławek o tym wie. Uważam, że powinien w tej sytuacji zostać - mówi Pogorzelczyk.

Lech i Peszko negocjują warunki nowego kontraktu. Kolejne rozmowy - po rozstrzygnięciach ligowych. Nieoficjalnie wiadomo, że jeśli Lech zostanie mistrzem Polski, Peszko prawdopodobnie podpisze z klubem nową umowę.

czytaj na specjalnym portalu poświęconym Lechowi Poznań