Sport.pl

Lech wróci na pozycję lidera?

Sobotnie popołudnie może być kluczowe dla mistrzostwa Polski dla Lecha! Jeśli Wisła Kraków nie wygra w Warszawie z Legią, a później piłkarze ?Kolejorza? pokonają Polonię Bytom - zostaną liderem ekstraklasy. Relacja na żywo w Sport.pl o 18:30.
Grudzień 2008 r., poprzednia wizyta piłkarzy Polonii Bytom na poznańskim stadionie. Lech jest po meczu z Deportivo La Coruna , a przed spotkaniem z Feyenoordem Rotterdam w Pucharze UEFA. Z Polonią musi wygrać 3:0, by spędzić zimę na fotelu lidera ekstraklasy. I wygrywa - tyle ile trzeba.

Wtedy lechici ścigali się z Legią Warszawa, która w sobotę, dzień przed meczem Lecha, wygrała swój mecz 3:0. Dziś poznańscy piłkarze będą mieli mniej czasu na reakcję, gdyż mecz Legii z Wisłą Kraków (tym razem to przede wszystkim z nią rywalizuje Lech) skończy się mniej więcej 40 minut przed pierwszym gwizdkiem na Bułgarskiej. I ten mecz będzie przykuwał uwagę kibiców Lecha, nim rozpocznie się mecz "Kolejorza" z Polonią Bytom.

Każdy inny wynik niż wygrana krakowian otworzy Lechowi drogę do pierwszego miejsca w tabeli. - Nie będę odcinał zawodników od informacji na temat wyniku tamtego meczu. To byłoby bez sensu, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto im ten wynik poda - twierdzi trener Lecha Jacek Zieliński i wyjaśnia: - Już od dłuższego czasu gonimy Wisłę i nie mamy się co zastanawiać, czy straci ona punkty w jednym meczu, czy w dwóch. Musimy robić swoje. Są trzy mecze do końca i do zdobycia jest 9 pkt. Musimy je zdobyć i wtedy zobaczymy, na co to wystarczy.

Piłkarze Lecha wierzą, że rezultat ze stolicy będzie dla nich korzystny. Wtedy będą potrzebowali wygranej nad Polonią Bytom. - Czujemy, że jesteśmy blisko celu, o który walczymy już od dawna - przyznaje Marcin Kikut. W zespole jest więc świetna atmosfera. - Jest koncentracja i mobilizacja. To widać w każdym zadaniu, w każdym ćwiczeniu na treningach - podkreśla trener Zieliński.

Spośród drużyn bijących się o tytuł Lech ma w tej kolejce teoretycznie najłatwiejsze zadanie. Strata punktów na własnym boisku z przeciętną Polonią właściwie nie wchodzi więc w grę. - Wiemy, że to, o czym marzyliśmy od dłuższego czasu, już jest dobrze widoczne, dlatego musimy zneutralizować wszystkie atuty Polonii - uważa trener Lecha. Chwali rywala za dobrą, ładną dla oka grę, z dużą liczbą podań przy budowaniu akcji, ale za największy atut bytomian uważa ich spokojną sytuację w tabeli. - Polonia jest pewna utrzymanie się. A zespoły, które mają ten komfort, tak jak Lechia Gdańsk, przyjeżdżają tu i grają świetne mecze - przypomina Zieliński, ale natychmiast zaznacza: - My, jako Lech, grając u siebie, mamy tych atutów zdecydowanie więcej.

- Musimy zagrać inaczej niż z Lechią, nie dać się rozpędzić przeciwnikowi. Jeśli o to chodzi, damy sobie radę - zapewnia.

Początek meczu Lecha z Polonią dziś o godz. 18.30 na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Bilety kosztują 50 (IV trybuna) i 40 zł (druga) oraz ulgowe - odpowiednio - 45 i 35 zł. Zawody poprowadzi Szymon Marciniak, który w listopadzie sędziował mecz tych drużyn w Bytomiu. Padł wówczas remis 1:1.



Liczba Lecha

9

Tyle miesięcy temu Lech był po raz ostatni liderem ekstraklasy. Na początku sierpnia 2009 r. miał na koncie komplet punktów po dwóch meczach





czytaj na specjalnym portalu poświęconym Lechowi Poznań