Sport.pl

Świetny początek Warty Poznań!

PIŁKA NOŻNA - I LIGA. DOLCAN ZĄBKI - WARTA POZNAŃ 1:2
Dwie czerwone kartki, dwa rzuty karne i gol w przedostatniej minucie - w dramatycznych okolicznościach "Zieloni" na początek piłkarskiej wiosny przywieźli trzy punkty z Ząbek, ze stadionu drużyny z czołówki.

- Kluczowym momentem spotkania była czerwona kartka dla Mariusza Unierzyskiego - ocenił Marek Czerniawski, który w sobotę debiutował w roli trenera Warty Poznań. Unierzyski wyleciał z boiska za taktyczny faul na Damianie Sewerynie już w 26. min. Gdyby nie to przewinienie, nowy gracz poznaniaków byłby w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Lepszej od tej, w której kilka minut wcześniej znalazł się Damian Pawlak. Piłkarz Warty trafił jednak wtedy piłką wprost w bramkarza Rafała Misztala. Dogodnej sytuacji nie wykorzystał też krótko przed przerwą Paweł Iwanicki. A akcja, po której Iwanicki stanął przed szansą zdobycia gola, była bardzo ładna.

Było to tym większym wyczynem, że mecz w Ząbkach toczył się na grząskim, błotnistym boisku. - Boisko nie sprzyjało grze w piłkę - przyznał trener Dolcanu Radosław Mroczkowski. On i jego piłkarze jeszcze do przerwy mogli mieć nadzieję, że Warta nie zrobi użytku z przewagi jednego piłkarza. Goście grali rozważnie, spokojnie i cierpliwie, jakby wiedzieli, że w końcu wypracują sobie pewną bramkową sytuację. I tak się stało.

W 64. min Seweryn był już pewien, że jego debiut w Warcie będzie udany. To po faulu na nim Dolcan stracił swojego stopera i po strzale Seweryna padł pierwszy gol. Tak jak w sytuacji z 26. min pomocnik Warty dostał piłkę od Piotra Reissa i tym razem strzałem z linii pola karnego dał poznaniakom prowadzenie.

Wtedy mecz rozkręcił się na dobre. Goście nie cieszyli się długo z prowadzenia, bo Błażej Jankowski sfaulował w polu karnym Jakuba Kabalę i Marcin Stańczyk wyrównał z rzutu karnego. Gdy ataki Warty (m.in. groźny strzał innego debiutanta, Łukasza Rojewskiego) nie przynosiły skutku, uśmiechnęło się do niej szczęście. Oto w 88. min Marcin Korkuć zagrał piłkę ręką w polu karnym i nie dość, że zobaczył za to drugą żółtą kartkę, to Warta dostała rzut karny. Skutecznie wykonał go Reiss i zdobył w ten sposób swoją dwunastą bramkę w sezonie. - Wygraliśmy zasłużenie - uznał trener Czerniawski.

Dolcan Ząbki - Warta Poznań 1:2 (0:0)

Bramki: 0:1 Seweryn (64.), 1:1 Stańczyk (78., karny), 1:2 Reiss (89., karny)

Dolcan: Misztal - Korkuć Ż,Ż-Cz (88.), Hirsz, Unierzyski Cz (26.), Pawłowicz - Robaszek, Hinc, Kostrubała (89. Grajek), Stańczyk Ż , Ziajka - Pieczara (46. Imeh; 74. Kabala).

Warta: Radliński - Marciniak, Jankowski, Strugarek, Otuszewski - Bekas Ż , Seweryn - Pawlak (90. Ignasiński), Reiss, Iwanicki Ż (46. Miklosik) - Kaźmierowski (75. Rojewski).

Widzów ok. 500

Sędziował Tomasz Garbowski z Kluczborka