Sport.pl

Michał Janota: Mój cel to Euro 2012

- Chcę przyjść do Lecha, bo to klub z czołówki polskiej ligi. A w dodatku ma świetnych kibiców - mówi Michał Janota.
Janota ma niespełna 20 lat, w polskiej ekstraklasie nie grał nigdy. Teraz występuje w Excelsiorze Rotterdam, do którego jest wypożyczony z Feyenoordu. Za pół roku kończy mu się kontrakt, ale Lech chciałby go wykupić już teraz.

Marcin Wesołek: Zdecydowałeś się już na powrót do polskiej ligi. Trafisz do Lecha?

Michał Janota: Całkiem możliwe. Nie porozumiałem się z Lechią Gdańsk, nie dogadaliśmy się w sprawie indywidualnego kontraktu. Mój menedżer cały czas rozmawia z poznańskim klubem. Wiem też, że ktoś z Lecha już mnie obserwował i jeszcze będzie obserwował. Najbliższa szansa w piątek, bo mój Excelsior gra z RBC Roosendaal. Tylko nie wiem, czy zagram w tym meczu. Ostatnio nie dostaję zbyt wielu szans na grę.

Dlaczego chcesz przejść do Lecha?

- Powodów jest kilka. Po pierwsze - to klub z czołówki polskiej ligi. Po drugie - za parę miesięcy będzie grał na dużym i nowoczesnym stadionie. Wreszcie po trzecie - ma świetnych kibiców. Grałem w barwach Feyenoordu w meczu Pucharu UEFA z Lechem. Kibice z Poznania zrobili na mnie doskonałe wrażenie. Jest jeszcze powód osobisty. Z Poznania będę miał blisko do Zielonej Góry, skąd pochodzę.

Lech szuka napastnika, ty raczej jesteś ofensywnym pomocnikiem...

- Zgadza się, nie czuję się napastnikiem, choć zdarzało mi się już grywać w ataku. Jestem ofensywnym pomocnikiem, najlepiej czuję się na lewej stronie pomocy. Wiem, że na tej pozycji też w Lechu nie jest za wesoło, bo leczy się Kuba Wilk. Nie wiadomo, co będzie z Robertem Lewandowskim i Semirem Stiliciem - może odejdą, może zostaną. Zresztą ja się nie boję walki z nimi o miejsce w składzie.

Powrót do Polski nie będzie dla ciebie krokiem wstecz?

- Pewnie, że będzie. Ale chcę go zrobić, by potem pójść do przodu. W Holandii futbol jest na wyższym poziomie niż w Polsce. I jeszcze pewnie przez wiele lat tak będzie.

W takim razie, po co chcesz wrócić?

- Postawiłem sobie cel. Chcę zagrać w reprezentacji Polski na Euro 2012. Uważam, że z polskiej ligi bliżej będzie mi do reprezentacji niż z Holandii. W Polsce chcę grać niedługo - dwa, może trzy lata. Potem chciałbym znów wyjechać.

Kontaktował się już z tobą Franciszek Smuda albo ktoś ze sztabu reprezentacji?

- Nie. Ale jeśli będę dobrze grał w polskiej ekstraklasie, będzie musiał zwrócić na mnie uwagę.

Więcej o: