Sport.pl

Hokej rusza do ostatecznej walki. O popularność

Transmisje w telewizji, i to w formie show. Agencja PR zatrudniona do walki o kibica. Hokej na trawie chce wyjść z cienia i rzuca na szalę swój atutowy produkt - hokej halowy.
- Bo ta odmiana hokeja jest szybka, widowiskowa, rozgrywana na mniejszym boisku, pada więcej bramek. No i jesteśmy w niej bardzo dobrzy - mówi Andrzej Grzelak, prezes Polskiego Związku Hokeja na Trawie. Hokej halowy jest bowiem typowy dla Europy i to właśnie w tej odmianie Polska odnosiła sukcesy zarówno klubowe, jak i reprezentacyjne. To w hali toczyła zażarte boje z Niemcami.

Okazje do pokazania hokeja są dwie, bo już wczoraj rozegranym awansem meczem AZS AWF Poznań z ZSMS Poznań rozpoczął się sezon halowy. Wezmą w nich udział wielcy faworyci Pocztowiec Poznań i Grunwald Poznań, ale także ekipy o egzotycznych nazwach Mustangi Michałkowickie czy Bałagany Łubianka. Razem: dziewięć ekip.

Do tej pory było tak, że halowe rozgrywki w hokeju nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem mediów, choć paradoksalnie to na nie przychodzi więcej widzów niż na hokej trawiasty - nawet po kilkaset osób. - My na przykład mamy komplety - mówi Wojciech Jankowski ze Startu Gniezno.

Ten sezon wygląda jednak na szczególny. Jest jubileuszowy, bo 50., a na dodatek PZHT postanowił stanąć do walki o zainteresowanie ludzi tą nadal niszową dyscypliną sportu.

Zatrudnił firmę PR, która ma o to zadbać. Podpisał też umowę z telewizją WTK, która postanowiła pokazywać rozgrywki na swej antenie. 29 listopada dojdzie do transmisji z meczu Pocztowca z AZS AWF Poznań, z wozem transmisyjnym i studiem. - Zdecydowaliśmy się na hokej, bo jest on poznański i wielkopolski. Tak jak my. Poza tym włączyliśmy się do akcji promocji hokeja - mówi Remigiusz Koziński, dyrektor programowy telewizji WTK.

- Myślenie nasze jest proste: jeśli ktoś zobaczy w telewizji relację i spodoba mu się, to zechce przyjść następny raz na mecz do hali - mówi prezes Andrzej Grzelak. Relacje z mistrzostw mają się pojawić także w kablówkach w Gnieźnie, Toruniu, Łodzi i być może również na Śląsku.

Walka o halowe mistrzostwo kraju to nie wszystko, bo w styczniu w poznańskiej hali AWF rozegrane zostaną halowe Mistrzostwa Europy grupy B, do której Polska została strącona (wysłała na poprzednią edycję rezerwowy skład, gdyż szykowała się do kwalifikacji olimpijskich) i teraz walczy o błyskawiczny powrót do europejskiej elity. Rywalami Polaków w tej walce będą ekipy: Słowacji, Szwajcarii, Portugalii, Szwecji, Białorusi, Szkocji oraz Anglii, która reaktywowała swój hokej halowy.

Te rozgrywane w Poznaniu mistrzostwa to także najważniejsze przetarcie przed organizacją w 2011 r. halowych mistrzostw świata - imprezy, jakiej w Poznaniu jeszcze nie było.

Plan jest taki, by najpóźniej do 2011 r. popularność hokeja halowego w Poznaniu i Polsce wzrosła. A to wymaga solidnej pracy marketingowej.

- Chcieliśmy, aby styczniowe Halowe Mistrzostwa Europy grupy B pokazała ogólnopolska TVP Sport, ale zażądano od nas 99 996 zł za relację live, nawet bez studia. To za dużo - mówi sekretarz PZHT Marek Cichy.

Mistrzostwa pokaże także telewizja WTK, również na swojej stronie internetowej. - W wysokiej jakości i na cały świat - mówi dyrektor Koziński. - I zamierzamy pokazać wszystkie mecze na żywo.

Nie wiadomo jeszcze, kto pokaże Halowe Mistrzostwa Świata w 2011 r.

Jestem najlepszym kibicem - mówi prezes Stoczniowca Marek Kostecki »