Następca Matlaka lepszy od jego asystenta

Jeśli wygrywać z którąś z mocnych ekip ekstraklasy, to z Centrostalem Bydgoszcz - pilskie siatkarki w swej hali mają niemal patent na bydgoszczanki. Tym razem ograły je pewnie 3:1, a w ostatnim secie do 11.
Ten ostatni set jest ciut mylący, gdyż w tej partii gra bydgoszczanek zupełnie się już posypała. W pewnym momencie trener Centrostalu Piotr Makowski już nie wytrzymał i w ostrych słowach domagał się od swych zawodniczek dobrej gry. Nie doczekał się.

Wcześniej Centrostal też był słabszy od PTPS Piła, ale nie aż tak. Na dodatek można było mieć obawy co do formy pilanek po fatalnym meczu z Budowlanymi Organiką Łódź i porażce 1:3 w środę. - Nie było po tym meczu za wesoło - nie kryła kapitan pilskiej drużyny Agnieszka Kosmatka, wybrana wczoraj MVP meczu z Centrostalem. Ona wraz z Katarzyną Wellną trzymały wysoki poziom skuteczności w ataku. Na środku z meczu na mecz lepiej gra najwyższa w lidze Gabriela Wojtowicz - nasza nadzieja pod kątem kadry narodowej. A przecież trener Jerzy Matlak, do niedawna szkoleniowiec Piły, obserwował z trybun mecz, w którym jego następca Wojciech Lalek potykał się z jego asystentem w reprezentacji Piotrem Makowskim.

Trener Lalek miał wybór rozgrywającej - mógł zdecydować się na Ewę Matyjaszek albo Ewę Kasprów. Wybrał tę pierwszą, która grała w tak udanym (choć przegranym) meczu z Aluprofem Bielsko-Biała. Właśnie do poziomu tego spotkania miał nawiązać swa grą PTPS. I nawiązał. Matyjaszek, przy dobrym przyjęciu (w którym dużą rolę odgrywała Paulina Maj), miała dużą swobodę w wyborze wariantów gry. Po bydgoskiej stronie nie mogła grać pierwsza rozgrywająca Monika Smak. Młodziutka Alicja Leszczyńska zastąpiła ją bardzo udanie, choć zadanie miała trudne. Jednakże skuteczność w ataku siatkarek Centrostalu nie była zadowalająca.

W pierwszym secie pilanki zdobyły decydująca przewagę dobrą zagrywką w okolicach drugiej przerwy technicznej. PTPS miał wtedy cztery punkty na plus i Bydgoszcz już tego nie odrobiła. W drugiej partii mogło być podobnie, gdy przy 17:13 punktowała Wojtowicz. Jednakże przy 22:18 dobrze zaczął się ustawiać bydgoski blok i przewaga szybciutko stopniała. Rezerwowa Izabela Kasprzyk zdobyła ważny punkt na 23:22, ale gdy za chwilę popsuła kolejna piłkę i było 24:22 dla Piły, wydawało się, że set jest wygrany. Tymczasem dwa dobre bloki dały Centrostalowi nadzieję i ostatecznie wygranego seta.

To było jednak na tyle. Zła na taki obrót sprawy Kosmatka miażdżyła rywalki atakiem na początku seta trzeciego. Bydgoszcz odrobiła straty, prowadziła 8:7, by za chwilę przegrywać 8:11. Przewaga PTPS urosła do sześciu punktów i było po herbacie. A wspomniany set czwarty i ostatni był już egzekucją grającego całkiem dobrze, acz popełniającego masę błędów Centrostalu.



PTPS Piła - Centrostal Bydgoszcz 3:1

Sety: 25:19, 26:28, 25:19, 25:11

PTPS: Matyjaszek, Kaczorowska, Konieczna, Wojtowicz, Kosmatka, Tokarska oraz Maj (libero), Martałek, Szczygielska, Krawulska.

Centrostal: Leszczyńska, Kowalkowska, Mróz, Kuczyńska, Zielińska, Kuligowska oraz Wysocka (libero), Polak, Kasprzyk, Nowakowska, Pelc.