Sport.pl

Nagły zwrot akcji. Rengifo jednak zostaje w Lechu!

Tę zaskakującą wiadomość przekazał poznańskiemu klubowi menedżer Peruwiańczyka Ricky Schanks


Historia Hernana Rengifo ciągnie się od wielu miesięcy. Trener "Kolejorza" Jacek Zieliński nazwał ją nawet "spektaklem medialnym Rengifo kontra Lech". Przypomnijmy, że peruwiański piłkarz ma kontrakt z Lechem ważny tylko do czerwca 2010 r. Zdecydował się go nie przedłużać. Krótko potem wylądował karnie w Młodej Ekstraklasie. Lech zapewnia, że nie ma to związku z jego odmową w sprawie kontraktu. Hernan Rengifo wylądował w Młodej Ekstraklasie oficjalnie z powodu słabego zaangażowania w mecze, z haniebnie przegranym pojedynkiem Pucharu Polski ze Stalą Stalowa Wola na czele. Peruwiańczyk miał wtedy "nawet nie pobrudzić getrów".

Od tej pory komunikacja między Lechem i Hernanem Rengifo czy też jego menedżerem Rickym Schanksem (amerykański menedżer peruwiańskiego pochodzenia) ustała. - Kiedyś pan Schanks był częstym gościem w Poznaniu, a ostatnio jakoś nie mógł znaleźć drogi do Polski - mówił nawet ostatnio trener Jacek Zieliński, wyraźnie podirytowany faktem, że tyle uwagi poświęca się sprawie peruwiańskiego napastnika.

Sprawa jest jednak ciekawa, bo oto Rengifo ogłosił, że podjął decyzję, iż zimą odchodzi z Lecha. Przekazał ją jednak przez pośredników, którymi byli peruwiańscy dziennikarze. Media w Peru przedrukowały tę deklarację wraz z komentarzem Rengifo, który bez ogródek uznawał, że zesłanie go do Młodej Ekstraklasy jest - jego zdaniem - z pewnością zemstą za jego decyzję w sprawie przedłużenia kontraktu w Lechu.

Lech wówczas przyklasnął. - Mogę tylko żałować, że Hernan Rengifo nie podjął jej wcześniej, np. latem. Wówczas moglibyśmy go sprzedać w znacznie korzystniejszej sytuacji kontraktowej - mówił Marek Pogorzelczyk, dyrektor sportowy Lecha.

Po powrocie z ostatnich meczów eliminacji mistrzostw świata, w których Rengifo zasłynął m.in. golem strzelonym reprezentacji Argentyny, wciąż nie mogło dojść do spotkania piłkarza z trenerem czy władzami klubu. W końcu do tego spotkania doszło, ale niewiele z niego wyniknęło.

Dopiero wczoraj nastąpił kolejny przełom. - Spotkaliśmy się z panem Rickym Schanksem i ten przekazał nam informację, iż Hernan Rengifo zamierza wypełnić kontrakt z Lechem do końca - oznajmił zaskoczony Marek Pogorzelczyk.

To bowiem zupełnie zmienia postać rzeczy. Miało być bowiem tak, że Rengifo potrenuje z Młodą Ekstraklasą do końca tej rundy i z początkiem nowego roku odejdzie. Co teraz?

- Cóż, Hernan nadal będzie trenował z Młodą Ekstraklasą - mówi Marek Pogorzelczyk.

Zapowiada się najciekawsze, a kto wie, czy nie najintensywniejsze pół roku w piłkarskiej karierze Hernana Rengifo. Powód tej nagłej zmiany decyzji w jego sprawie łatwo przewidzieć. Rengifo zapewne znalazł już nowego pracodawcę, ale od 1 lipca, gdy będzie mógł odejść z Lecha za darmo. Najbliższe pół roku musi jakoś przetrwać.

Drugi z Peruwiańczyków w Lechu - Anderson Cueto - zapewne odejdzie zimą. Niedawno Cueto odmówił wyjazdu na testy do Hansy Rostock, twierdząc, że nie interesuje go 2. Bundesliga. Za tą decyzją kryje się nowy menedżer piłkarza z Peru, którym został Rafael Zurro Crespo - licencjonowany menedżer hiszpański.

Lech spotka się z nim na początku grudnia i wtedy wyjaśnią się losy Cueto. Menedżer Crespo ma już ponoć dla niego propozycje.

Dziś kończą się testy w Hansie Rostock bośniackiego piłkarza Harisa Handzicia. Hansa ma podjąć decyzję, czy go odkupi od Lecha. Natomiast dalsze losy kolejnego przewidzianego do odejścia z Lecha piłkarza Chorwata Gordana Golika wyjaśnią się 22 listopada.

- Nasze stanowisko jest niezmienne i brzmi: nie - mówi Marek Pogorzelczyk, komentując sygnały od Roberta Lewandowskiego w sprawie odejścia z klubu. - Taką możliwość stworzymy Robertowi Lewandowskiemu latem 2010 r.