ŁKS miał żołnierzy, a Warta...

W cieniu rasistowskich zachowań kiboli ŁKS Łódź Warta Poznań przegrała pierwszy mecz rundy wiosennej. I to mimo że ten mecz zaczął się dla ?Zielonych? znakomicie
Dokładnie w 19. sekundzie spotkania bramkarz łodzian Bogusław Wyparło złapał piłkę w polu karnym, ale przejechał z nią po murawie i znalazł się poza linią "szesnastki". Piotr Reiss wykorzystał pierwszą dobrą okazję - ładnie strzelił nad murem. Wyparło nawet nie zareagował. Było 1:0 w 2. min i były to zarazem ostatnie radosne chwile dla poznańskich kibiców.

ŁKS zareagował na taki początek najlepiej jak mógł. Grał w stylu Warty, która wiosną odsyłała z "Ogródka" bez punktów wiele silniejszych od siebie zespołów. Poznaniacy nie pozwalali wówczas rywalom na wiele, atakowali ich zaraz po stracie piłki, wyprzedzali napastników. Grali bardzo twardo. W sobotę to wszystko można było powiedzieć o ŁKS, których do takiej walki co chwilę zagrzewał ich lider Tomasz Hajto. - Wystarczyło, że Hajto krzyknął, a ŁKS ruszył do ataku - mówi trener Warty Bogusław Baniak. - Jestem wkurzony nie ze względów piłkarskich, ale na brak walki. W ŁKS jedenastu piłkarzy naprawdę chciało wygrać ten mecz, u nas Reiss i Bartkowiak, może jeszcze Bekas. Oni mieli żołnierzy, a moi piłkarze odskakiwali od piłki. To przerażające.

ŁKS miał przed przerwą dużą przewagę i zasłużenie prowadził. Najpierw Damian Nawrocik ładnie strzelił pod poprzeczkę. Jednak nie cieszył się z wyrównania. - Grałem w Warcie, ten klub mi pomógł, więc nie okazywałem specjalnej radości - wyjaśnił Nawrocik, który wypracował drugą bramkę dla łodzian. Ta pewnie by nie padła, gdyby nie fatalne zachowanie Łukasza Radlińskiego. Bramkarz Warty przepuścił piłkę po strzale z dystansu, choć wydawało się, że spokojnie ją złapie.

W drugiej części ŁKS niemal wyłącznie się bronił. Poznaniacy grali lepiej, oblegali nawet pole karne gości. Ale co z tego. - Nie mieliśmy żadnej stuprocentowej sytuacji - smuci się kapitan Warty Tomasz Magdziarz.

Warta Poznań - ŁKS Łódź 1:2 (1:2)

Bramki: 1:0 Reiss (2.), 1:1 Nawrocik (28.), 1:2 Mączyński (45.)

Warta: Radliński - Ignasiński, Przybyszewski (46. Wojciechowski), Bartkowiak Ż, Otuszewski - Bekas, Ngamayama - Pawlak (46. Iwanicki), Reiss Ż, Magdziarz - Klatt (54. Loliga).

ŁKS: Wyparło Ż - Łakomy, Hajto, Adamski, Woźniczka - Nawrocik (64. Mowlik), Sierant, Mączyński, Wolański, Świątek (23. Klepczarek) - Gikiewicz.

Sędziował Rafał Greń z Rzeszowa

Widzów 1,5 tys.