Sport.pl

Euro 2016. Tamas Kadar i Gergo Lovrencsics wywalczyli awans! Węgry jadą na mistrzostwa Europy

To wspaniałe chwile dla Węgrów, którzy na awans na jakąkolwiek dużą imprezę piłkarską czekali aż 30 lat. To także wielkie chwile dla dwóch graczy Lecha Poznań, Tamasa Kadara i Gergo Lovrencsicsa, którzy zagrali przez pełne 90 minut zwycięskiego meczu z Norwegią. Węgry wracają na duże turnieje
Tamas Kadar to podstawowy lewy obrońca zespołu Bernda Storcka. Zagrał w pierwszym meczu barażowym z Norwegią w Oslo, zagrał także podczas rewanżu w Budapeszcie, który Węgry wygrały 2:1. Gergo Lovrencsics został wystawiony przez niemieckiego selekcjonera od pierwszej minuty meczu rewanżowego, podobnie jak Richard Guzmics z Wisły Kraków. Nemanja Nikolic z Legii Warszawa nie wszedł do gry w ogóle, ani w Oslo, ani w Budapeszcie.

Pierwszego gola zdobył w pierwszej połowie Tamas Priskin ze Slovanu Bratysława. Na 2:0 Węgrzy podwyższyli po samobójczym strzale Markusa Henriksena. Ten sam zawodnik ustalił wynik na 2:1 dla gospodarzy.

Awans Węgrów jest niezwykle ważnym wydarzeniem dla Lecha Poznań, który dwóch piłkarzy w awansującej drużynie nie ma nawet w wypadku reprezentacji Polski. Reprezentacja Madziarów opiera się na graczach ligi polskiej.

Ostatni turniej, na którym zagrały Węgry to mundial w Meksyku w 1986 roku. Przegrali tam wysoko 0:6 z ZSRR, a także 0:3 z Francją i z jedną wygraną 2:0 z Kanadą nie wyszli z grupy. Tamte mistrzostwa rozpoczęły głęboki kryzys węgierskiej piłki, niegdyś czołowej na świecie.

Na mistrzostwach Europy zespół Węgier grał dwukrotnie - w 1964 roku zajął trzecie miejsce, a w 1972 roku - czwarte.

Więcej o: