Nowy szef POSiR: Będziemy egzekwować dług od Lecha Poznań

- Podpisanych umów należy dotrzymywać - mówi nowy dyrektor POSiR Zbigniew Madoński o współpracy z Lechem Poznań. I zapowiada wyegzekwowanie długów klubu.
Madoński zastąpił na stanowisku Ryszarda Żukowskiego, który Poznańskimi Ośrodkami Sportu i Rekreacji kierował od dwóch lat. Żukowski wręczył mu w poniedziałek na konferencji prasowej kompas. - By prowadził pana w dobrym kierunku - wyjaśnił.

Menedżer z Murowanej Gośliny

Nowy dyrektor pokonał w konkursie kilkunastu kandydatów. Był siatkarzem i trenerem tej dyscypliny. Ostatnio kierował samorządową spółką MG Sport z Murowanej Gośliny, która w tej 10-tysięcznej gminie wybudowała halę sportową i hotel. Dariusz Jaworski, wiceprezydent Poznania, stwierdził, że odpowiedzialność w POSiR będzie większa niż w Murowanej Goślinie. - Ale dyrektor doświadczenie w zarządzaniu ma - podkreślił Jaworski.

POSiR zarządzają niemal wszystkimi miejskimi obiektami sportowymi. Zarządzanie największym - stadionem przy ul. Bułgarskiej - przekazały Lechowi Poznań i jego spółce Marcelin Management. Na stadionie klub może zarabiać, ale co roku musi płacić miastu 3,1 mln zł czynszu. Przed miesiącem Lech uznał, że warunki umowy nie są dla niego korzystne. Wezwał miasto do renegocjacji umowy. Urzędnicy się zgodzili.

Rozmowy z Lechem prowadzą pracownicy POSiR. Ale Madoński, podobnie jak jego poprzednik, nie chce informować, jakie żądania stawia miastu klub. - Przekażemy państwu informację, gdy negocjacje się zakończą - stwierdził na poniedziałkowej konferencji prasowej.

- To, że nie informujemy publicznie o przebiegu negocjacji, nie oznacza, że nie są one transparentne. Są transparentne, bo prowadzone zgodnie z prawem - taką zaskakującą interpretację podał wiceprezydent Dariusz Jaworski. Dodał, że rozgłos mógłby tylko zaszkodzić rozmowom z Lechem. - Bo wzbudzałby niepotrzebne emocje - wyjaśnił.

- Mam prywatne zdanie, że podpisanych umów należy dotrzymywać - stwierdził Madoński, gdy zapytaliśmy, jaki kurs przyjmie wobec Lecha.

Ma dalej robić porządki

Jego poprzednik Ryszard Żukowski był zwolennikiem łagodnego kursu. Gdy Lech miał zapłacić miastu ponad 2 mln zł kary, bo spóźnił się z dostarczeniem dokumentów, Żukowski poprosił prezydenta Ryszarda Grobelnego, by obniżył karę do 200 tys. zł. Godził się też, by miasto kredytowało klub, płacąc za niego rachunki za wodę, prąd i gaz na stadionie. I nie spieszył się z egzekucją długu, twierdząc, że za Lecha poręczył bank.

Na początku marca Lech był winny miastu 1,5 mln zł. - Będziemy ten dług egzekwować - zapowiedział w poniedziałek Madoński.

Miasto ogłosiło konkurs na szefa POSiR, bo Żukowski wraca na stanowisko dyrektora biura audytu wewnętrznego i kontroli w urzędzie miasta. Taka była umowa Żukowskiego z prezydentem Grobelnym, który skierował audytora do POSiR ze specjalną misją. Żukowski miał uporządkować zarządzanie ośrodkami sportu po Januszu Rajewskim, dyrektorze skompromitowanym zwłaszcza fatalnym prowadzeniem rozbudowy poznańskiego stadionu.

Już w pierwszych tygodniach pracy Żukowski potwierdził nasze ustalenia, że firma szefa poznańskich kiboli "Litara" zajmowała nielegalnie magazyn na stadionie. Żukowski odzyskał wtedy 18 tys. zł za bezumowne zajmowanie pomieszczenia od Lecha Poznań, który miał podnajmować magazyn kibolowi.

Zbigniew Madoński ma kontynuować porządki w POSiR, na poniedziałkowej konferencji nazywane eufemistycznie "przebudową". Nowy dyrektor zapowiedział zmiany personalne i nie wykluczył zwolnień. Szukając oszczędności, POSiR planuje też dzierżawę bądź sprzedaż części swojego majątku, którego utrzymanie jest zbyt drogie. Pierwszy ma być ośrodek na nabrzeżu jeziora Rusałka. Jednocześnie POSiR szykuje się do przejęcia od policji stadionu na Golęcinie.