Poznań może zapomnieć o Euro 2020

Jeśli jakiekolwiek polskie miasto zorganizuje Euro w 2020 r., będzie to Warszawa. Poznań i jego Stadion Miejski o ponownym goszczeniu piłkarskich mistrzostw Europy może zapomnieć
Pomysł UEFA na mistrzostwa w 2020 r. jest nowatorski. Impreza ma być rozegrana nie w najwyżej dwóch - jak dotychczas - ale w aż 13 państwach.

Gdy szef UEFA Michel Platini w listopadzie zgłosił ten plan, polskie miasta, które gościły Euro 2012, na wyrywki zaczęły zgłaszać gotowość ponownego organizowania imprezy. - Jeżeli rzeczywiście taka opcja by się pojawiła, jesteśmy oczywiście zainteresowani - mówił wówczas prezydent Poznania Ryszard Grobelny. - Podejmiemy wtedy wysiłki, by uzyskać organizację turnieju. Jesteśmy w stanie stanąć nawet do konkurencji z innymi miastami - dodał.

Teraz wiadomo już, że pomysł ostatecznie przeszedł. Sekretarz generalny UEFA Gianni Infantino zapowiedział, że prawo współorganizacji turnieju otrzyma nie więcej niż jedno miasto z danego kraju. Wybór zostanie dokonany we wrześniu 2014 roku. - Chcielibyśmy, by czas podróży samolotem między kolejnymi meczami nie był dłuższy niż dwie godziny - powiedział prezydent UEFA Michel Platini. Dwanaście miast dostanie po trzy mecze grupowe oraz jeden z fazy pucharowej. Oba półfinały i finał odbędą się na tym samym stadionie.

Półfinał ma się odbyć na stadionie o pojemności przynajmniej 70 tys. widzów, ćwierćfinał na 60 tys. widzów, a mecze grupowe i mecze 1/8 finału na stadionie przynajmniej 50-tysięcznym. Platini stwierdził, że możliwe są wyjątki. - Dopuścimy stadiony 30-tysięczne, by o prawo organizacji mogły się także ubiegać także mniejsze kraje. I będę je do tego zachęcał - stwierdził.

Wiadomo więc, że na taką przychylność nie może liczyć Poznań, ze swoim mieszczącym 43 tys. widzów Stadionem Miejskim. To w zasadzie zamyka dyskusję o tym, że Euro 2020 mogłoby się odbyć także w stolicy Wielkopolski. Teoretycznie w 2020 r. w Polsce będą dwa stadiony o pojemności powyżej 50 tys. - Stadion Narodowy w Warszawie oraz wciąż modernizowany Stadion Śląski w Chorzowie. Prezes PZPN rozwiewa jednak nadzieje miast innych niż stolica: - Zgłosimy tylko Warszawę - mówił w piątek.

Niewykluczone jednak, że Polska w ogóle obejdzie się smakiem, bo UEFA wykluczy z rywalizacji poprzednich gospodarzy, a więc Polskę, Ukrainę i Francję (tam zostaną rozegrane mistrzostwa w 2016 r.). Niedawno niemiecki "Bild" napisał, że Euro 2020 może odbyć się w Berlinie, Londynie, Madrycie, Lizbonie, Paryżu, Amsterdamie, Brukseli, Bazylei, Atenach, Rzymie, Moskwie, Zagrzebiu i Stambule. Prezydent UEFA Michel Platini nie ukrywa, że w przypadku pakietu dotyczącego półfinałów i finału jego faworytem jest Turcja (była najpoważniejszym kandydatem w walce o Euro 2020, gdy jeszcze nie były znane zasady organizacji tego turnieju). Francuz wykluczył jednak szanse Turcji w przypadku, jeśli ten kraj otrzyma prawo organizacji letnich igrzysk olimpijskich w 2020 roku (odbędą się kilka tygodni po mistrzostwach Europy).

Wiadomo też już, że poznański stadion w tym roku nie będzie gospodarzem żadnego z ważnych meczów reprezentacji Polski. PZPN podpisał umowę z zarządcą Stadionu Narodowego na organizację pozostałych trzech meczów eliminacji do mundialu - z Ukrainą, San Marino i Czarnogórą. Poznań może ewentualnie liczyć na towarzyski mecz z Danią w sierpniu.