Sport.pl

ZDARZYŁO SIĘ. Arena szaleje ''Kosz, kosz, Kolejorz!''. 139 punktów i rekord Lecha Poznań

30 lat temu nikt nawet nie wyobrażał sobie Poznania bez męskiej koszykówki. Lech Poznań na parkiecie był równie ważny jak Lech Poznań na boisku, a koszykarze Kolejorza właśnie wkraczali w najlepszy dla siebie okres. 9 października 1982 roku dokonali spektakularnego pogromu Pogoni Szczecin, ku uciesze widowni. Do tytułu mistrzowskiego piłkarzy doszedł jeszcze jeden - koszykarski.
139:81 - w takich rekordowych rozmiarach koszykarze Lecha Poznań pokonali wtedy Pogoń Szczecin. Niestety, jak dokładnie przebiegał mecz podać nie możemy, gdyż jak napisała wtedy prasa - "ten wynik mówi sam za siebie i nie wymaga ani komentarza, ani opisu". Opisu zatem brakuje, ale można sobie wyobrazić jak kolosalną przewagę mieli koszykarze Kolejorza.

Już po pierwszej połowie lechici prowadzili 68:45. Zaraz, zaraz... Jak to "po pierwszej połowie"?! Przecież w koszykówce mamy kwarty, oczywiście cztery! Młodsi kibice mogą nie pamiętać, iż niegdyś mecze koszykarskie rozgrywało się w formie dwóch połów, tak jak mecze piłkarskie. Kwarty wprowadzono w Polsce stosunkowo niedawno, wzorem rozgrywek NBA.

50 punktów "Kijka"

W 1982 roku lider zespołu Eugeniusz Kijewski, który ostatnio chorował i nie był w najwyższej formie, zdobył aż 50 punktów! - To nie był jednak mój rekord w karierze - wspomina to spotkanie Eugeniusz Kijewski, dziś trener zespołu Polski Cukier Toruń. - Kiedyś w Bytomiu rzuciłem Bobrom 62 punkty - uzupełnia.

Jarosław Jechorek dorzucił do tego 32 punkty. 19 punktów miał na koncie Zbigniew Bogucki - reprezentant Polski na koszykarskie Mistrzostwa Europy w 1981 roku w Czechosłowacji, gdzie Polska w meczu o siódme miejsce pokonała Grecję. Co ciekawe, w całym sezonie to właśnie Jechorek i Bogucki mieli wyższą średnią punktów na mecz niż Kijewski - 28 pkt przy 26 pkt lidera drużyny.

Mierzący 198 cm skrzydłowy Tomasz Kiełpiński dołożył swoją cegiełkę - 12 punktów, a Dariusz Garstka - 10. Pozostałe punkty rzucili Pogoni: Marek Kostencki - 9, Wojciech Kiełbasiewicz - 4, Jarosław Marcinkowski - 2 i Andrzej Lisztwan - 1. Czy pamiętacie tych graczy?

Dodajmy, że prowadzony wtedy przez trenera Wojciecha Krajewskiego zespół Lecha Poznań tworzyli ponadto: Włodzimierz Maserok, Ireneusz Mulak, Marek Plewiński i Grzegorz Pluciński.

Dodajmy, że Telewizja Polska pokazywała obszerne fragmenty tego spotkania w rozpoczynającym się o godz. 20.30 paśmie "Sport w Studiu 2", zaraz po serialu "Jan Serce" i magazynie wojskowym "Peryskop". Poza meczem koszykarzy z Poznania leciały też fragmenty meczu II ligi piłki nożnej między Radomiakiem Radom i Polonią Warszawa oraz międzypaństwowego meczu rugby Polska-Holandia.

Gwardia, Legia, Polonia

Zwycięstwo nad Pogonią było już czwartym triumfem koszykarzy w piątym meczu - pokonali oni wcześniej Stal Bobrek Bytom, Zagłębie Sosnowiec, a z dwóch ważnych i prestiżowych meczów we Wrocławiu zwyciężyli ze Śląskiem, natomiast ulegli wrocławskiej Gwardii. Październik 1982 roku był szczytowym momentem, lechici byli wówczas bardzo rozpędzeni - takiego wyniku, jak z Pogonią Szczecin już nie powtórzyli, ale ponad 100 punktów rzucili także Wiśle Kraków oraz broniącym mistrzostwa koszykarzom Górnika Wałbrzych. Dodajmy, że w ekstraklasie koszykarzy grały także inne znane dziś głównie z piłki nożnej marki - Legia Warszawa czy Polonia Warszawa. Z koszykarzami Legii poznaniacy wygrali 89:76 na wyjeździe i 116:82 u siebie.

- Z Legią Warszawa mecze nie były jednak tak elektryzujące jak w piłce. Tu, w hali koszykarskiej ważniejsze były potyczki ze Śląskiem Wrocław - wspomina Eugeniusz Kijewski. - Śląsk był jednak mocniejszy i budził dużo złości u kibiców poznańskich. Pamiętam, że choć my z kolegami z Wrocławia byliśmy w dobrych, nawet przyjacielskich stosunkach, to na trybunach kibice bili się ze sobą. Walki na trybunach hali Arena się zdarzały, szczególnie wtedy, gdy przyjeżdżał Śląsk Wrocław. Wtedy hala się zapełniała po brzegi, a ludzie skandowali "kosz, kosz, Kolejorz!". Mieliśmy wspólnych kibiców z piłkarzami, przychodzili ci sami ludzie.

Walkower po tragedii

O ile w fazie zasadniczej zdarzały się lechitom porażki - np. przegrali obydwa spotkania z Gwardią Wrocław - o tyle w drugiej rundzie ulegli tylko raz - jednym punktem Górnikowi w Wałbrzychu. Pozostałe mecze wygrali, z czego jeden - ze Stalą Bobrek Bytom - walkowerem. W lutym 1983 roku doszło bowiem do tragedii - w wypadku klubowego autokaru pod Tarnowskimi Górami zginął koszykarz bytomskiej drużyny Wojciech Szarata, do 1977 roku grający zresztą w barwach AZS Poznań. Mecz został odwołany i przełożony, ale Stal Bobrek i tak oddała go walkowerem. W zamian zorganizowany został pojedynek Lecha z reprezentacją ligi, z którego dochód przeznaczono na rzecz rodziny tragicznie zmarłego koszykarza.

W 1983 roku koszykarze Lecha Poznań zostali mistrzami kraju - po raz pierwszy od 1958 roku. Kibicom w Poznaniu przypomniały się wspaniałe dla tutejszej koszykówki lata 50., czy też okres przedwojenny. - Taki tytuł po 25 latach był czymś niesamowitym. Na dodatek w tym samym roku po mistrzostwo sięgnęli też piłkarze, ale oni w czerwcu, a my - w kwietniu - wspomina Eugeniusz Kijewski.

JAK WSPOMINACIE KOSZYKARSKIEGO LECHA POZNAŃ?

Więcej o:
Komentarze (3)
ZDARZYŁO SIĘ. Arena szaleje ''Kosz, kosz, Kolejorz!''. 139 punktów i rekord Lecha Poznań
Zaloguj się
  • lenaic

    Oceniono 1 raz 1

    Z calym szacunkiem ,ale w tekscie jest kilka przeklaman..
    Po pierwsze-Polska grala na ME w Czechoslowacji w grupie druzyn walczacych o miejsca 7-12 kolejno z Grecja,Francja i Anglia wygrywajac wszystkie spotkania! Majac zaliczone zwyciestwa grupowe z RFN i Turcja
    zajela z kompletem wygranych 7 miejsce
    Po drugie - zaden z graczy Lecha nie mial sredniej punktowej wyzszej niz E.KIjewski-wtedy walczacego z M.Mlynarskim o korone krola strzelcow
    Po trzecie zas-wypadek busa Stali Bobrek i tragiczna smierc W.Szaraty miala miejsce na tydzien przed meczem Lech -Liga koszykowki (na meczu tym wreczono medale za zdobycie MP)
    ..i to chyba tyle.
    Milo,ze ktos jeszcze pamieta taka prehistorie. Pozdrawiam starych fanow JJ

  • lenaic

    0

    Stoi jak byk-Polska w meczu o 7 miejsce pokonala Grecje!!!
    Mecz z reprezentacja ligi odbyl sie tydzien po wypadku ,czyli w lutym a nie w kwietniu !!!
    Jak sie nie bylo na zawodach ,to wypada uwierzyc naocznym swiadkom.Pozdrawiam i zycze wiekszej rzetelnosci w nastepnych publikacjach ,gdyz czytalem juz wieksze bzdury w Waszej gazecie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX