"Luksemburg wygrywa w pucharach, to i Luboński może"

- Przegraliśmy mecz z Wisłą Kraków fizycznie, ale pokazaliśmy kilka ciekawych akcji, interesujących pomysłów - mówił trener Lubońskiego KS Marcin Drajer po porażce 0:5 z Wisłą Kraków.
Konferencja prasowa po tym meczu odbyła się w knajpie U Szkieleta - kultowej w Luboniu. To tu spotykają się miłośnicy harley-davidsonów. Tu spotkali się też trenerzy obu ekip - Michał Probierz i Marcin Drajer. Marcin Drajer to były piłkarz m.in. Lecha Poznań, który bronił jego barw jeszcze w europejskich pucharach w 1999 r.

- Fizycznie Wisła nam uciekła, ale kilka ciekawych akcji pokazaliśmy - mówił. - Martwi mnie tylko, że te ostatnie trzy gole straciliśmy w zaledwie pięć minut. Zobaczymy, jak taki mecz przełoży się na chłopaków i nasze występy w III lidze, w której jesteśmy beniaminkiem. Na razie moi zawodnicy są z siebie dumni. Długo toczyli wyrównany bój z Wisłą. To wielka przygoda zagrać taki mecz z takim rywalem i to nie sparing, a mecz o stawkę, na serio. Mam wielu piłkarzy, którzy mogą spokojnie niebawem grać w dobrych klubach i wyższych ligach. Tego im życzę.

Michał Probierz z Wisły Kraków mówił, że spodziewał się, iż ambitni gospodarze zaatakują od początku. - Taka jest specyfika tego typu spotkań, że słabszy teoretycznie rywal ambitnie naciera - mówił. - W drugiej połowie narzuciliśmy swój styl i było to dobre przetarcie przed startem ekstraklasy, bo kończymy do niej przygotowania. W takich meczach drużyna jak Wisła nic nie może zyskać, bo awans to jej obowiązek. A stracić, owszem, może. Czy Luboński w ogóle mógł wygrać? Skoro niedawno w pucharach klub z Luksemburga mógł wygrywać, to dlaczego nie klub z Lubonia?

POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUBCIE NAS, WIARA!