Sport.pl

Prezes PBG Basket Poznań: Jesteśmy trzecią siłą Poznania

Gdyby termin zgłaszania się do przyszłego sezonu ekstraklasy upływał 30 kwietnia, nie zgłosilibyśmy się do rozgrywek. Czas na znalezienie 2 milionów zł mamy do połowy lipca - mówi prezes PBG Basket Poznań Adam Bekier. Czy koszykarzom pomoże piłkarski Lech?
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Poznański klub zwołał konferencję prasową, by podsumować sezon w Tauron Basket Ligi. Zespół zakończył go na 12. miejscu w tabeli. Prezes ocenia: - Może czasem brakowało ogrania na parkietach ekstraklasy, ale zawodnicy pokazali wolę walki.

Wnioski są takie, że klub chce zatrzymać na kolejny sezon trenera Miliję Bogicevicia, który wrócił już do Serbii, ale znów ma być w Polsce w maju. Kilku zawodników ma kontrakty ważne na kolejne lata, ale władze klubu nie chcą teraz rozmawiać o kształcie przyszłej drużyny.

Na razie bowiem niewiele wskazuje na to, że Basket wystartuje w przyszłym sezonie. - Prowadzimy rozmowy z kilkoma firmami odnośnie sponsoringu, ale rozmowy nie są na tyle zaawansowane, by powiedzieć, że ktoś na sto procent będzie naszym sponsorem - relacjonuje prezes Bekier.

Klub dopuszcza umieszczenie marki nowego sponsora w nazwie zespołu. Znów chce rozmawiać z Lechem Poznań o powrocie drużyny do historycznej nazwy, pod którą koszykarze święcili wielkie sukcesy głownie w latach 80. XX wieku. - Powrót do historycznej nazwy to jeden z pomysłów budowy strategii na nowy sezon - mówi dyrektor zarządzający Basketu Radosław Majchrzak. - Jestem umówiony na rozmowę m.in. w tej sprawie z właścicielem Lecha Jackiem Rutkowskim. Dojdzie do niej, bo on zawsze dotrzymuje słowa.

Los koszykarzy jest też w rękach władz Poznania. - Czekamy na decyzję miasta odnośnie strategii wspierania sportu. Dyskusja w ramach komisji sportu miała się odbyć na przełomie marca i kwietnia, ale wciąż się nie odbyła - mówi Adam Bekier. - Spotykamy się z dużą życzliwością władz Poznania, ale czas się kończy. W czerwcu, gdy całe miasto będzie żyło Euro, będzie za późno, by cokolwiek zrobić - uważa.

Prezes PBG Basketu uważa, że koszykówka w Poznaniu ma ogromny potencjał. - Pokazały to nasze styczniowe mecze w Arenie [tam Basket grałby też w przyszłym sezonie - red.] i kilka tysięcy osób na trybunach. Koszykówka to druga dyscyplina w mieście, a my jesteśmy trzecią siłą Poznania po dwóch klubach piłkarskich - twierdzi Adam Bekier. Jego zdaniem męska koszykówka powinna przetrwać także ze względu na sukcesy młodych zawodników PBG Basketu Junior, którzy od 2 do 6 maja w Arenie będą walczyli w finale mistrzostw Polski U-18: - Ci chłopcy mają duże szanse na złoto. Jeżeli zniknie seniorska koszykówka, ci zdolni juniorzy rozjadą się po kraju. Jest bardzo duża niezgoda z naszej strony, by zmarnować ich potencjał.

Gdyby w koszykarskiej ekstraklasie grał zespół o nazwie Lech Poznań, chodziłbyś/chodziłabyś do Areny?
Więcej o:
Komentarze (1)
Prezes PBG Basket Poznań: Jesteśmy trzecią siłą Poznania
Zaloguj się
  • mojpoznan

    Oceniono 2 razy 0

    Oczywiście, że to jest ważne! Najlepiej przecież starać się o Młodzieżową Olimpiadę w 2018 poprzez rezygnację ze wspierania sportu. Grats!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX