Sport.pl

PBG Basket chce skończyć sezon z twarzą

- Wygraliśmy ostatnio z ŁKS, ale z całym szacunkiem, to był rywal raczej pierwszoligowy. Dopiero gdy pokonamy Kotwicę Kołobrzeg, będzie można mówić, że wyszliśmy z kryzysu - mówi środkowy PBG Basket Poznań Jakub Parzeński.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Poznańscy koszykarze zagrają w środę drugi z trzech meczów z rzędu we własnej hali. Powrót do Poznania mieli udany - po serii pięciu kolejnych porażek pokonali 87:68 ŁKS Łódź. - Pokazali, że mogą grać dużo lepiej niż wcześniej - mówi trener Basketu Milija Bogicević. - Była dobra obrona, widowiskowe, szybkie akcje. Przede wszystkim jednak widziałem walkę o piłkę. Niczego więcej od nich nie wymagam. W poprzednich meczach tej walki brakowało, a gdyby było inaczej, pewnie jeszcze liczylibyśmy się w walce o play-off.

Szansę na zajęcie jednego z dwóch pierwszych miejsc w grupie słabszych drużyn Tauron Basket Ligi ma za to Kotwica Kołobrzeg, środowy rywal poznaniaków. Kotwica wygrała w weekend prestiżowy mecz z AZS Koszalin i zrównała się z nim punktami. Przed zespołami z Pomorza jest tylko Śląsk Wrocław.

- Dla nas cel minimum to uniknięcie spadku na przedostatnie miejsce w tabeli. Do tego chcemy wyjść z twarzą na koniec sezonu - mówi Jakub Parzeński. - Powiem zawodnikom to samo, co mówiłem im przed meczem z ŁKS, czyli to, że byłem ostatnio rozczarowany ich postawą i że nie czułem, że dawali z siebie wszystkiego. Przez to ludzie zaczęli wątpić, czy ten zespół ma przed sobą przyszłość - mówi trener Bogicević i podkreśla: - Stać nas na wygranie obu najbliższych meczów we własnej hali [w sobotę przyjeżdża Polpharma Starograd - red.].

Mecz z Kotwicą rozpocznie się w środę o godz. 18 w hali przy Drodze Dębińskiej. Bilety kosztują 9 i 5 zł.

Więcej o:
"/> Kubica ukarany. Wściekły Verstappen krzyczał "co oni k**** zrobili?". Szalony wyścig!