PBG Basket chce wygrać, by się nie wstydzić

- To dla nas mecz o życie, musimy go wygrać. Wstyd byłoby przecież przegrać z ostatnim zespołem ligi - mówi skrzydłowy PBG Basket Poznań Mateusz Bartosz przed niedzielnym meczem z ŁKS Łódź.
POZNAN.SPORT.PL NA FACEBOOKU - POLUB NAS, TEJ!

Mija właśnie siedem tygodni od ostatniego zwycięstwa poznańskich koszykarzy w ekstraklasie. Po sześciu kolejnych porażkach wylądowali oni na przedostatnim miejscu w tabeli. Za nimi jest już tylko ŁKS Łódź, który w niedzielę pojawi się w hali przy Drodze Dębińskiej. W przeciwieństwie do poznańskiej drużyny łodzianie mają na koncie zwycięstwo w grupie słabszych drużyn PLK - pokonali na wyjeździe Polpharmę Starogard i przerwali serię czternastu porażek.

- Bardzo utalentowany Michał Michalak czy Jarosław Zyskowski, którzy dołączyli do zespołu, dodali mu nowej energii - uważa trener Basketu Milija Bogicević. - Niestety, tej chęci pokazania się brakuje ostatnio moim ludziom. Może uznali, że pokazali w tym sezonie wystarczająco dużo, by podpisać kontrakt z nowym klubem w nowym sezonie - Serb nie ukrywa swojego rozczarowania. Przede wszystkim tym, że jego koszykarze słabo angażują się w grę obronną, a skupiają się raczej na dobrych statystykach poczynań w ataku. - Ważniejsze od statystyk jest pokazanie charakteru, gdy nie idzie drużynie. Wierzę, że stać ich na to i mecz z ŁKS będzie dla nas przełamaniem - mówi Serb.

Początek spotkania o godz. 17 w niedzielę w hali przy Drodze Dębińskiej. Bilety - 9 i 5 zł (ulgowy).